1
00:00:00,040 --> 00:00:03,000
movie info: XVID 544x400 24.1000fps 698.4 MB|/SubEdit b.3875 (http://alfa.icis.pcz.czest.pl/~subedit)/

2
00:01:30,120 --> 00:01:32,879
Ksi¹dz O'Malley? Witamy u œw. Marii.

3
00:01:33,040 --> 00:01:35,040
Dziêkujê.

4
00:01:37,200 --> 00:01:41,519
- Pewno ksi¹dz zmêczony po podró¿y.|- By³a doœæ mêcz¹ca.

5
00:01:41,680 --> 00:01:45,760
Zaprowadzê ksiêdza do pokoju.|Proszê siê od razu po³o¿yæ.

6
00:01:45,920 --> 00:01:48,920
- Czy ksi¹dz Fogarty nadal tu jest?|- Nie.

7
00:01:49,079 --> 00:01:52,920
Zabrali go dzisiaj rano. Biedny cz³owiek.

8
00:01:53,079 --> 00:01:55,439
Biedny? Dlaczego?

9
00:01:55,599 --> 00:01:57,599
Przekona siê ksi¹dz.

10
00:02:11,039 --> 00:02:13,919
Znajdzie ksi¹dz tutaj wszystko,|co potrzeba.

11
00:02:14,080 --> 00:02:18,039
- Na pewno nie podawaæ herbaty?|- Nie, dziêkujê.

12
00:02:18,199 --> 00:02:23,159
Co pani ma na myœli, mówi¹c o ksiêdzu|Fogarty? O czym siê przekonam?

13
00:02:23,319 --> 00:02:25,840
O tym samym, co ksi¹dz Fogarty.

14
00:02:26,000 --> 00:02:29,639
- Biedny cz³owiek.|- Znów pani zaczyna. Co siê sta³o?

15
00:02:29,800 --> 00:02:34,080
Zabrali go, mrucz¹cego pod nosem,|na wózku inwalidzkim.

16
00:02:35,080 --> 00:02:37,159
Zabrali go? Gdzie?

17
00:02:38,199 --> 00:02:40,240
Do domu spokojnej staroœci.

18
00:02:41,240 --> 00:02:47,199
Modli³ siê, by pobyt ksiêdza tutaj|by³ szczêœliwy, ale w¹tpi³ w to.

19
00:02:48,120 --> 00:02:53,240
Mia³ swoje zdanie na temat tego,|jak prowadziæ szko³ê. One te¿.

20
00:02:53,400 --> 00:02:56,280
- One?|- Siostry.

21
00:02:56,439 --> 00:02:59,919
Chc¹ robiæ wszystko po swojemu.

22
00:03:00,080 --> 00:03:03,599
Gdy zosta³ przykuty do wózka, wygra³y.

23
00:03:05,879 --> 00:03:07,879
Mo¿e po prostu siê zestarza³.

24
00:03:09,639 --> 00:03:12,120
Dobrze wygl¹da³, gdy tu przyjecha³.

25
00:03:15,240 --> 00:03:19,280
To dziwne. Nie spodziewam siê|¿adnych problemów.

26
00:03:20,840 --> 00:03:22,840
Nie?

27
00:03:25,800 --> 00:03:30,840
- By³ ksi¹dz kiedyœ kierownikiem szko³y?|- Nie, to nowe doœwiadczenie.

28
00:03:33,759 --> 00:03:39,360
Widzê, ¿e nie wie ksi¹dz,|co to znaczy pracowaæ z siostrami.

29
00:03:41,759 --> 00:03:43,159
Nie.

30
00:03:48,159 --> 00:03:50,599
- Dobranoc.|- Dobranoc.

31
00:03:53,919 --> 00:03:56,560
Proszê dobrze spaæ.

32
00:04:59,759 --> 00:05:02,360
Dzieñ dobry. Jestem ksi¹dz O'Malley.

33
00:05:02,519 --> 00:05:04,519
Dzieñ dobry.

34
00:05:05,800 --> 00:05:09,920
To nasz dzwon koœcielny.|Dzwonimy, gdy s¹ tu dzieci.

35
00:05:10,079 --> 00:05:13,560
Aha. Mogê siê zobaczyæ|z siostr¹ prze³o¿on¹? Wsta³a?

36
00:05:13,720 --> 00:05:18,439
- Na pewno. Pójdzie ksi¹dz ze mn¹?|- Tak.

37
00:05:26,839 --> 00:05:29,120
- Dzieñ dobry, Sam.|- Dzieñ dobry.

38
00:05:29,279 --> 00:05:31,279
Sam.

39
00:05:40,800 --> 00:05:43,839
Siostra Benedykta bardzo|pragnie ksiêdza poznaæ.

40
00:05:44,000 --> 00:05:47,639
- Proszê usi¹œæ. Poproszê j¹.|- Dziêkujê.

41
00:05:50,920 --> 00:05:55,720
Przepraszam. Nasza kotka siê okoci³a|i ma³e wszêdzie siê pl¹taj¹.

42
00:05:55,879 --> 00:05:59,360
Ich ojciec te¿ nale¿y do tej parafii?

43
00:06:00,240 --> 00:06:05,000
Przepraszam.|Powiem siostrze, ¿e ksi¹dz czeka.

44
00:06:15,240 --> 00:06:18,720
- Dzieñ dobry.|- Proszê usi¹œæ.

45
00:06:23,680 --> 00:06:27,040
- Dzieñ dobry.|- Proszê usi¹œæ.

46
00:06:35,399 --> 00:06:37,399
Dzieñ dobry.

47
00:06:47,480 --> 00:06:51,480
- Dzieñ dobry.|- Dzieñ dobry.

48
00:06:52,639 --> 00:06:56,399
- Dzieñ dobry.|- Dzieñ dobry.

49
00:06:56,560 --> 00:07:01,160
Dzieñ dobry.

50
00:07:11,319 --> 00:07:14,839
- Mam przy...|- Proszê ksiêdza, to siostra prze³o¿ona.

51
00:07:15,000 --> 00:07:17,319
Ksi¹dz O'Malley, siostra Benedykta.

52
00:07:17,480 --> 00:07:20,519
- Mi³o mi poznaæ.|- Bardzo mi mi³o.

53
00:07:20,680 --> 00:07:23,439
- To jest ksi¹dz O'Malley.|- Mi³o mi.

54
00:07:23,600 --> 00:07:26,680
Przyby³, by zast¹piæ ksiêdza Fogarty,

55
00:07:26,839 --> 00:07:29,680
który wyjecha³ na zas³u¿ony odpoczynek.

56
00:07:29,839 --> 00:07:33,079
- ¯yczymy mi³ego pobytu.|- Dziêkujê.

57
00:07:33,240 --> 00:07:36,839
Chcia³ybyœmy us³yszeæ|opinie ksiêdza jako nauczyciela.

58
00:07:37,000 --> 00:07:40,800
Jestem pewna, ¿e ksi¹dz|chce powiedzieæ nam kilka s³ów.

59
00:07:40,959 --> 00:07:43,759
Tak, có¿... Ja...

60
00:07:47,040 --> 00:07:50,399
Szko³a przy parafii œw. Marii|istnieje od wielu lat.

61
00:07:50,560 --> 00:07:55,160
Pracowa³o tu wiele sióstr|z waszego zakonu.

62
00:07:55,319 --> 00:07:57,800
Wiem, ¿e praca nie jest ³atwa.

63
00:07:57,959 --> 00:08:01,399
Niewielu docenia jej znaczenie.

64
00:08:01,560 --> 00:08:05,079
Ale ziemskie nagrody nie s¹ dla was.

65
00:08:05,240 --> 00:08:11,079
Uczniowie, którzy st¹d wychodz¹,|s¹ najlepszym œwiadectwem dla szko³y.

66
00:08:11,240 --> 00:08:14,600
Parafia œw. Marii od lat|robi wiele dobrego.

67
00:08:17,519 --> 00:08:22,120
Cieszê siê, ¿e zosta³em wybrany|na proboszcza tej parafii.

68
00:08:29,839 --> 00:08:34,840
Praca w parafii, przy której jest szko³a,|bêdzie nowym doœwiadczeniem.

69
00:08:35,000 --> 00:08:37,759
Z pewnoœci¹ interesuj¹cym.

70
00:08:41,519 --> 00:08:44,039
Tak, chyba rozumiem.

71
00:08:44,200 --> 00:08:49,559
Ale przyjmujê na siebie chêtnie|wszystkie zobowi¹zania

72
00:08:49,720 --> 00:08:53,000
z nadziej¹ na dobr¹ przysz³oœæ.

73
00:08:56,279 --> 00:08:57,600
Tak.

74
00:09:00,279 --> 00:09:04,840
W liœcie apostolskim, œw. Piotr mówi:

75
00:09:05,519 --> 00:09:07,519
"B¹dŸcie roztropni i wstrzemiêŸliwi".

76
00:09:12,279 --> 00:09:15,720
O co chodzi? To by³ œw. Pawe³?

77
00:09:15,879 --> 00:09:19,879
A tak na powa¿nie...

78
00:09:32,320 --> 00:09:36,759
Koñcz¹c, chcia³bym powiedzieæ,|¿e jestem szczêœliwy, ¿e...

79
00:09:43,840 --> 00:09:49,399
Przepraszam, ale to pierwszy dzwonek|i siostry musz¹ iœæ do klas.

80
00:09:49,559 --> 00:09:52,840
Chcia³by ksi¹dz powiedzieæ|parê s³ów do uczniów?

81
00:09:53,000 --> 00:09:57,120
- Mo¿e ksi¹dz woli mówiæ do dzieci?|- To bêdzie ³atwiejsze.

82
00:09:57,279 --> 00:09:59,320
Z siostr¹ te¿ chcia³bym porozmawiaæ.

83
00:09:59,480 --> 00:10:06,960
Œlubujê wiernoœæ fladze|Stanów Zjednoczonych Ameryki

84
00:10:07,120 --> 00:10:10,639
i republice, któr¹ reprezentuje:

85
00:10:10,799 --> 00:10:17,440
Jednemu, niepodzielnemu narodowi,|z wolnoœci¹ i równoœci¹ dla wszystkich.

86
00:10:17,600 --> 00:10:22,159
Dzieci, nowy proboszcz, ksi¹dz O'Malley,|chce powiedzieæ kilka s³ów.

87
00:10:22,320 --> 00:10:29,000
Powitajcie go z radoœci¹, na pewno|ma wam coœ wa¿nego do powiedzenia.

88
00:10:32,320 --> 00:10:38,120
Drogie dzieci,|bêdziecie mnie czêsto widywaæ.

89
00:10:38,279 --> 00:10:40,879
To bêdzie bardzo krótka mowa.

90
00:10:41,039 --> 00:10:43,480
Og³aszam dzieñ wolny od zajêæ.

91
00:10:57,320 --> 00:11:01,360
Dobra przemowa, prawda?|Musia³em odzyskaæ pewnoœæ siebie.

92
00:11:01,519 --> 00:11:06,240
Gdy by³em dzieckiem, ¿yliœmy dla|wakacji. Nie mo¿na o tym zapominaæ.

93
00:11:06,399 --> 00:11:10,440
Zdaje sobie ksi¹dz sprawê z tego,|co zrobi³? Mog¹ narozrabiaæ.

94
00:11:10,600 --> 00:11:14,279
- Ksi¹dz bêdzie za to odpowiada³.|- S¹dzi³em, ¿e to dobry pomys³.

95
00:11:14,440 --> 00:11:17,279
Nie mo¿e ksi¹dz zarz¹dziæ|wakacji ot tak sobie.

96
00:11:17,440 --> 00:11:22,120
Musi byæ zgoda kierownika szko³y.|Co mu powiemy?

97
00:11:22,279 --> 00:11:27,480
Zadzwoniê do niego. To on naprawdê|potrzebuje wakacji. Dam mu wolny dzieñ.

98
00:11:33,440 --> 00:11:35,519
Moja szko³a by³a inna.

99
00:11:36,320 --> 00:11:40,559
Przez okno widzia³em zielone pola i staw,|w którym p³ywaliœmy.

100
00:11:40,720 --> 00:11:44,720
Najbardziej opiesza³emu|wi¹zaliœmy ubrania w sup³y.

101
00:11:44,879 --> 00:11:46,519
- Gdzie?|- W Missouri.

102
00:11:46,679 --> 00:11:48,080
Ja pochodzê z Irlandii.

103
00:11:48,240 --> 00:11:50,799
/- An dtuigeann tu Gaeilge?|- Kiedyœ umia³am.

104
00:11:50,960 --> 00:11:52,559
A siostra sk¹d pochodzi?

105
00:11:52,720 --> 00:11:57,519
- Urodzi³am siê w Szwecji i wyjecha³am...|- Do Minnesoty.

106
00:11:57,679 --> 00:12:00,399
Tak jest, proszê ksiêdza.

107
00:12:00,559 --> 00:12:05,679
Kocham zimê. JeŸdzi³am na nartach|do szko³y. By³a wielka góra...

108
00:12:07,039 --> 00:12:09,480
A do domu trzeba by³o je nieœæ.

109
00:12:09,639 --> 00:12:13,000
Nie zgad³by ksi¹dz,|ale by³a z niej ch³opczyca.

110
00:12:13,159 --> 00:12:16,240
Gra³a w baseball i futbol z ch³opcami.

111
00:12:16,399 --> 00:12:18,639
- Jak dobrze?|- Zdoby³am ponad 300.

112
00:12:18,799 --> 00:12:20,799
Przeciwko dru¿ynie pata³achów.

113
00:12:20,960 --> 00:12:25,440
Mieliœmy lepiej od tych dzieci.|Nie maj¹ siê gdzie bawiæ.

114
00:12:25,600 --> 00:12:29,759
- To by³ nasz plac zabaw.|- Tam?

115
00:12:29,919 --> 00:12:32,480
Tak. Musieliœmy sprzedaæ ziemiê.

116
00:12:32,639 --> 00:12:37,120
Potrzebowa³yœmy pieniêdzy na naprawê|budynku. Mieli go rozebraæ.

117
00:12:37,279 --> 00:12:39,120
Na co posz³y pieni¹dze?

118
00:12:39,279 --> 00:12:42,960
Zdziwi³by siê ksi¹dz.|Instalacje, wyjœcia po¿arowe.

119
00:12:43,120 --> 00:12:46,279
Trzeba by³o wzmocniæ fundamenty.

120
00:12:46,440 --> 00:12:48,759
Nie by³o warto.

121
00:12:49,799 --> 00:12:52,399
My uwa¿amy, ¿e tak, proszê ksiêdza.

122
00:12:54,159 --> 00:12:57,279
Tak, oczywiœcie.

123
00:12:57,440 --> 00:13:00,159
Jak wygl¹daj¹ inne klasy?

124
00:13:04,320 --> 00:13:06,360
Co tu siê dzieje?

125
00:13:07,399 --> 00:13:11,039
- Naprawiamy dach. Przecieka.|- Drobiazg.

126
00:13:11,200 --> 00:13:14,840
- Bardzo wam tu ciasno, prawda?|- Tak.

127
00:13:15,000 --> 00:13:17,320
Drobiazg.

128
00:13:24,960 --> 00:13:29,039
Wygl¹da na to, ¿e szko³a|jest w z³ym stanie.

129
00:13:29,200 --> 00:13:32,039
Liczymy na ksiêdza pomoc.

130
00:13:32,200 --> 00:13:38,639
Szkoda, ¿e nie macie takiego budynku.|To by³aby odpowiedŸ na wszystko.

131
00:13:38,799 --> 00:13:43,320
Tutaj chcemy wybudowaæ|nasz¹ now¹ szko³ê parafialn¹.

132
00:13:43,480 --> 00:13:46,200
Budynek bardzo podobny do tego.

133
00:13:47,039 --> 00:13:49,039
Oto on...

134
00:13:49,200 --> 00:13:51,440
...tylko ¿e nie nale¿y do nas.

135
00:13:51,600 --> 00:13:54,360
O to siê modlimy.

136
00:13:55,720 --> 00:13:57,519
Modlicie siê?

137
00:13:57,679 --> 00:14:01,720
¯eby w³aœciciel obudzi³ siê|pewnego ranka i odda³ nam go.

138
00:14:04,679 --> 00:14:07,360
Obudzi³ siê i odda³ wam?

139
00:14:07,519 --> 00:14:11,120
- Pan Bogardus. W³aœciciel.|- O to siê modlimy.

140
00:14:11,279 --> 00:14:13,759
Kobieto, wielka jest twoja wiara.

141
00:14:13,919 --> 00:14:18,799
- Jeœli wiara mo¿e przenosiæ góry...|- Wy mo¿ecie siê tam przenieœæ, co?

142
00:14:18,960 --> 00:14:21,159
Musicie myœleæ praktycznie.

143
00:14:21,320 --> 00:14:25,080
- Czy w³aœciciel o tym wie?|- Tylko siê modlimy.

144
00:14:25,240 --> 00:14:30,360
- W tym ksi¹dz mo¿e nam pomóc.|- A jeœli powie nie?

145
00:14:41,200 --> 00:14:44,120
Hej, dzieciaki! Z³aziæ st¹d!

146
00:14:44,279 --> 00:14:47,240
Czemu nie jesteœcie w szkole?

147
00:14:47,399 --> 00:14:49,679
Nie powinny tego robiæ.

148
00:14:49,840 --> 00:14:52,480
W koñcu to wakacje.

149
00:14:53,639 --> 00:14:55,879
Kto to idzie?

150
00:14:57,679 --> 00:15:00,320
To pan Bogardus.

151
00:15:00,480 --> 00:15:05,799
Lepiej ju¿ pójdŸmy. A ksi¹dz niech|mu powie, czemu dzieci nie s¹ w szkole.

152
00:15:05,960 --> 00:15:09,000
Mam zapytaæ o budynek?

153
00:15:09,159 --> 00:15:11,159
Innym razem.

154
00:15:14,399 --> 00:15:16,600
Hej, panie. Tutaj.

155
00:15:16,759 --> 00:15:19,200
Co siê dzieje?

156
00:15:19,360 --> 00:15:22,519
Widzi pan to ogrodzenie?|Widzi pan, co dziecia...?

157
00:15:22,679 --> 00:15:24,840
- Kim pan jest?|- Nowym proboszczem.

158
00:15:25,000 --> 00:15:29,120
Tak? Wiêc proszê siê postaraæ,|by te dzieci zosta³y ukarane.

159
00:15:29,279 --> 00:15:32,840
Zajmê siê tym, panie Bogardus.|Surowo ich upomnê.

160
00:15:33,000 --> 00:15:36,159
- Wie ksi¹dz, kim jestem?|- Tak, wiem.

161
00:15:36,320 --> 00:15:38,360
To z ksiêdzem mam robiæ interes?

162
00:15:38,519 --> 00:15:42,960
Zosta³em przys³any, by zbadaæ sprawê.|Ogl¹da³em szko³ê.

163
00:15:43,120 --> 00:15:46,080
Tak? No i co?

164
00:15:46,240 --> 00:15:48,240
Co ksi¹dz o niej myœli?

165
00:15:49,519 --> 00:15:53,159
- Wygl¹da na podniszczon¹.|- To nie jest w³aœciwe s³owo.

166
00:15:53,320 --> 00:15:56,799
- Ma ksi¹dz moj¹ ofertê?|- Mam j¹ tutaj.

167
00:15:56,960 --> 00:16:00,960
- I co ksi¹dz powie?|- To trudne. Muszê siê zastanowiæ.

168
00:16:01,120 --> 00:16:04,840
Jeœli mi jej nie sprzedacie,|zostanie rozebrana.

169
00:16:05,000 --> 00:16:07,000
- Przez kogo?|- Radê miasta.

170
00:16:07,159 --> 00:16:09,559
- Sk¹d pan wie?|- Jestem prezesem.

171
00:16:09,720 --> 00:16:13,080
- Ach tak.|- Racja, proszê ksiêdza.

172
00:16:14,279 --> 00:16:18,320
Gdy przyjdzie nakaz wyburzenia,|wy bêdziecie za to p³aciæ.

173
00:16:18,480 --> 00:16:22,200
- Wygl¹da ksi¹dz na praktycznego.|- Tak?

174
00:16:22,360 --> 00:16:25,559
Nie ma matki ani ojca w parafii,

175
00:16:25,720 --> 00:16:28,960
którzy by nie chcieli przenieœæ|dzieci do œw. Wiktora.

176
00:16:29,120 --> 00:16:31,200
£adny, nowy budynek.

177
00:16:31,360 --> 00:16:33,440
Du¿o s³oñca, ogrzewanie.

178
00:16:33,600 --> 00:16:36,639
Nie wys³a³bym swoich dzieci|do tej pu³apki po¿arowej.

179
00:16:36,799 --> 00:16:39,200
- Ma pan dzieci?|- Nie.

180
00:16:39,360 --> 00:16:43,480
- To d³uga historia.|- Pomiñmy to.

181
00:16:43,639 --> 00:16:47,440
Jak daleko dzieci maj¹|do œw. Wiktora?

182
00:16:47,600 --> 00:16:51,840
- Tak daleko, jak ja kiedyœ chodzi³em.|- Przespacerujmy siê.

183
00:16:52,000 --> 00:16:57,360
PojedŸmy moim autem. Nie mogê|du¿o chodziæ. Mam s³abe serce.

184
00:16:57,519 --> 00:17:00,840
- JedŸmy do œw. Wiktora.|- Bardzo rozs¹dnie.

185
00:17:08,839 --> 00:17:12,279
Zamkniecie szko³ê|i wyœlecie dzieci do œw. Wiktora.

186
00:17:12,440 --> 00:17:17,599
- Sprzedaæ panu?|- Tak. Wie ksi¹dz, gdzie mnie szukaæ.

187
00:17:17,759 --> 00:17:22,079
Nie podejmê decyzji bez rozmowy|z panem. Ale jestem powolny.

188
00:17:22,240 --> 00:17:25,319
Nie wygl¹da ksi¹dz.

189
00:17:25,480 --> 00:17:27,640
Do widzenia.

190
00:17:38,400 --> 00:17:40,720
Proszê ksiêdza?

191
00:17:40,880 --> 00:17:43,160
Dzieñ dobry.

192
00:17:43,319 --> 00:17:46,440
Jest ksi¹dz kierownikiem szko³y?

193
00:17:46,599 --> 00:17:49,920
To dobre pytanie. Mam pewn¹ w³adzê.

194
00:17:52,200 --> 00:17:55,240
Wygl¹da ksi¹dz na kogoœ,|kto mnie zrozumie.

195
00:17:55,400 --> 00:17:57,759
Przekonajmy siê. Proszê mówiæ.

196
00:17:59,920 --> 00:18:04,200
Bardzo chcia³abym pos³aæ|do tej szko³y moj¹ córkê.

197
00:18:04,920 --> 00:18:11,759
By³oby lepiej, gdyby na jakiœ czas|rozsta³a siê ze mn¹.

198
00:18:12,759 --> 00:18:14,759
Mog³aby zamieszkaæ przy szkole?

199
00:18:14,920 --> 00:18:18,839
- To mo¿na za³atwiæ. Dlaczego...|- Potrzebuje list polecaj¹cy?

200
00:18:19,000 --> 00:18:22,720
Musi ksi¹dz znaæ jej pochodzenie?

201
00:18:22,880 --> 00:18:24,920
Tak. Taki jest zwyczaj.

202
00:18:26,079 --> 00:18:29,240
To by³o tak:

203
00:18:29,400 --> 00:18:34,640
Uciek³am z domu, gdy by³am|bardzo m³oda, by wyjœæ za m¹¿.

204
00:18:34,799 --> 00:18:37,920
Proszê mi przerwaæ,|jeœli ksiêdza zanudzam.

205
00:18:38,079 --> 00:18:41,480
Zostawi³ mnie dawno temu, w Syracuse.

206
00:18:41,640 --> 00:18:44,440
- 13 lat temu.|- Pobraliœcie siê?

207
00:18:44,599 --> 00:18:48,319
Tak. Po ma³ej k³ótni.

208
00:18:48,480 --> 00:18:52,720
Myœlê, ¿e ba³ siê ustatkowaæ.

209
00:18:52,880 --> 00:18:55,400
By³ pianist¹.

210
00:18:56,200 --> 00:18:58,960
Mia³ czaruj¹cy uœmiech.

211
00:18:59,119 --> 00:19:02,480
- Jestem pewien.|- Tak jak ksi¹dz.

212
00:19:03,440 --> 00:19:05,799
Mia³ ma³y zespó³.

213
00:19:05,960 --> 00:19:09,559
Rodzaj orkiestry.

214
00:19:09,720 --> 00:19:14,640
- S³ysza³ ksi¹dz o Gamboleerach?|- Nie. A ktoœ s³ysza³?

215
00:19:14,799 --> 00:19:16,799
W¹tpiê.

216
00:19:16,960 --> 00:19:21,720
W ka¿dym razie jego zespó³|dosta³ ofertê gry w Cincinnati.

217
00:19:21,880 --> 00:19:26,440
Obieca³, ¿e gdy tylko trochê zarobi,|zaraz po mnie wyœle.

218
00:19:26,599 --> 00:19:31,480
- Zosta³a pani sama w Syracuse?|- A¿ do narodzenia dziecka.

219
00:19:32,759 --> 00:19:35,519
Sama j¹ pani utrzymuje do tego czasu?

220
00:19:38,119 --> 00:19:42,559
Pewno siê ksi¹dz zastanawia|w jaki sposób.

221
00:19:42,720 --> 00:19:44,839
Ona te¿.

222
00:19:45,000 --> 00:19:48,440
Zaczyna dorastaæ.

223
00:19:50,240 --> 00:19:52,960
Zaczyna myœleæ o mnie Ÿle.

224
00:19:54,319 --> 00:19:59,680
Chcê, by dosta³a siê pod opiekê ksiêdza,|nim siê zorientuje, ¿e ma racjê.

225
00:19:59,839 --> 00:20:05,440
Myœlê, ¿e nikt, kto tak bardzo troszczy siê|o los córki, nie mo¿e robiæ Ÿle.

226
00:20:05,599 --> 00:20:10,359
Gdyby by³o coœ z pani¹ nie w porz¹dku,|nie troszczy³aby siê pani o to.

227
00:20:10,519 --> 00:20:14,839
Joe by³ jedynym mê¿czyzn¹,|którego kocha³am, ale...

228
00:20:17,480 --> 00:20:21,400
Jeœli tak pani na nim zale¿y,|czemu go nie odszukaæ?

229
00:20:21,559 --> 00:20:24,599
Nie wiedzia³abym, od czego zacz¹æ.

230
00:20:25,599 --> 00:20:29,759
Poza tym to on mnie zostawi³,|proszê ksiêdza.

231
00:20:29,920 --> 00:20:32,440
Ach, wiêc o to chodzi.

232
00:20:33,880 --> 00:20:36,880
Zrobiê, co mogê. Proszê przys³aæ córkê.

233
00:20:37,039 --> 00:20:39,240
- Jak ma na imiê?|- Patricia.

234
00:20:39,400 --> 00:20:41,960
Patricia.

235
00:20:42,119 --> 00:20:44,119
Zawrzyjmy uk³ad.

236
00:20:44,279 --> 00:20:47,920
Ja siê zajmê córk¹,|a pani siê zajmie sob¹.

237
00:20:49,000 --> 00:20:51,599
Dziêkujê. Jak ksi¹dz siê nazywa?

238
00:20:51,759 --> 00:20:53,359
- O'Malley.|- O'Malley.

239
00:20:53,519 --> 00:20:56,480
- Do widzenia, pani Gallagher.|- Do widzenia.

240
00:21:00,480 --> 00:21:03,119
Proszê ksiêdza, przysz³a jakaœ panienka.

241
00:21:03,279 --> 00:21:05,279
A, tak. Proszê j¹ przys³aæ.

242
00:21:09,880 --> 00:21:11,440
- Panna Gallagher?|- Tak.

243
00:21:11,599 --> 00:21:15,160
Bêdziesz mieszka³a naprzeciwko,|u pani Breen.

244
00:21:15,319 --> 00:21:19,559
- To bêdzie... cudownie.|- Mój syn zabierze twoje baga¿e.

245
00:21:19,720 --> 00:21:22,400
Eddie, zanieœ baga¿e do tylnej sypialni.

246
00:21:22,559 --> 00:21:24,559
Dobrze, mamo.

247
00:21:30,599 --> 00:21:32,599
Có¿, Patricio.

248
00:21:34,680 --> 00:21:38,359
Siostry spodziewa³y siê|kogoœ m³odszego, ja równie¿.

249
00:21:38,519 --> 00:21:41,359
Próbowa³am wygl¹daæ jak doros³a,|proszê ksiêdza.

250
00:21:41,519 --> 00:21:45,480
Szukam pracy, myœla³am,|¿e mogê zostawiæ szko³ê.

251
00:21:45,640 --> 00:21:47,640
Odpowiada³am na og³oszenia.

252
00:21:47,799 --> 00:21:50,920
Potrafiê o siebie zadbaæ.

253
00:21:51,079 --> 00:21:53,880
Patsy, myœlê, ¿e bêdzie ci tu dobrze.

254
00:21:54,039 --> 00:21:59,440
Zobaczysz, ¿e ¿ycie|mo¿e byæ bardzo piêkne.

255
00:22:02,000 --> 00:22:07,079
Zobacz, co mia³aœ na sobie.|Niech ci siê przyjrzê.

256
00:22:07,240 --> 00:22:09,279
Teraz lepiej.

257
00:22:09,440 --> 00:22:12,000
Daj nam szansê, a pomo¿emy ci.

258
00:22:12,160 --> 00:22:14,359
Co my tu mamy?

259
00:22:14,519 --> 00:22:16,799
Co tam przemycasz?

260
00:22:19,920 --> 00:22:23,799
- Co to jest?|- To szczur.

261
00:22:23,960 --> 00:22:28,279
Tutaj nie mo¿na nosiæ nawet myszki.

262
00:22:28,440 --> 00:22:30,880
Ju¿ lepiej, prawda?

263
00:22:31,039 --> 00:22:34,119
A niech to! Œwiête Toledo!|Coœ takiego.

264
00:22:44,680 --> 00:22:48,119
- Siostra po mnie przys³a³a?|- Tak, Patricio.

265
00:22:48,279 --> 00:22:53,359
Chcia³am z tob¹ porozmawiaæ.|Masz zaleg³oœci w nauce.

266
00:22:53,519 --> 00:22:57,079
Jeœli coœ jest dla ciebie zbyt trudne,|chêtnie pomogê.

267
00:22:57,240 --> 00:22:59,519
To nie to, siostro.

268
00:22:59,680 --> 00:23:02,440
Nie mam g³owy do nauki.

269
00:23:06,440 --> 00:23:08,680
Nie lubisz szko³y?

270
00:23:13,400 --> 00:23:17,240
Coœ przede mn¹ ukrywasz, Patsy.|Co ciê martwi?

271
00:23:19,079 --> 00:23:21,079
Nic, siostro.

272
00:23:21,839 --> 00:23:25,680
Jeœli trochê siê przy³o¿ysz,|dostaniesz dobre stopnie.

273
00:23:25,839 --> 00:23:28,680
Chcemy wys³aæ twojej matce|dobre œwiadectwo.

274
00:23:28,839 --> 00:23:32,240
Chcê, by by³a z ciebie dumna, a ty?

275
00:23:43,119 --> 00:23:46,559
To wszystko, Patsy. Mo¿esz iœæ.

276
00:23:46,720 --> 00:23:48,960
Dziêkujê, siostro.

277
00:23:53,119 --> 00:23:56,119
- Czeœæ, Pat.|- Czeœæ.

278
00:24:05,839 --> 00:24:08,119
- Jak jej idzie?|- Nie za dobrze.

279
00:24:08,279 --> 00:24:12,000
Nie? Przykro mi to s³yszeæ.

280
00:24:12,160 --> 00:24:14,839
Przyjêliœmy j¹ na polecenie ksiêdza.

281
00:24:15,000 --> 00:24:19,039
Ma³o wiemy o jej rodzicach.|Jakie mia³a ¿ycie rodzinne?

282
00:24:19,200 --> 00:24:20,920
Zwyczajne...

283
00:24:21,079 --> 00:24:23,599
- Pozna³ ksi¹dz jej matkê?|- Tak.

284
00:24:23,759 --> 00:24:26,039
Dobrze ksi¹dz zna pani¹ Gallagher?

285
00:24:26,200 --> 00:24:28,359
Tak, doœæ dobrze.

286
00:24:28,519 --> 00:24:30,920
- A jej ojca?|- Nie.

287
00:24:31,079 --> 00:24:35,079
- Czym siê zajmuje?|- Jest muzykiem.

288
00:24:35,240 --> 00:24:38,319
Podobno ma mi³¹ osobowoœæ.

289
00:24:38,480 --> 00:24:42,079
Lubiê ludzi kochaj¹cych muzykê.|A siostra?

290
00:24:42,240 --> 00:24:45,559
- ¯yj¹ w separacji?|- Tak.

291
00:24:46,440 --> 00:24:50,279
Jest coœ, o czym powinnam wiedzieæ?

292
00:24:52,519 --> 00:24:55,519
- Nie, to wszystko, o czym...|... chcê powiedzieæ?

293
00:24:57,039 --> 00:24:59,400
Có¿... Tak.

294
00:24:59,559 --> 00:25:04,079
Czy ktoœ ksiêdzu powiedzia³,|¿e ma nieszczer¹ twarz?

295
00:25:04,240 --> 00:25:06,880
Jak na ksiêdza.

296
00:25:19,559 --> 00:25:22,839
Przerwijcie to, bo stuknê was g³owami.

297
00:25:23,920 --> 00:25:29,480
Zwyciêzca. Jesteœ niez³y.|Zobaczmy, jak¹ masz metodê.

298
00:25:29,640 --> 00:25:33,200
Popatrz na buta.|Musisz ca³y czas uwa¿aæ.

299
00:25:33,359 --> 00:25:35,920
Eddie, chodŸ tutaj.

300
00:25:39,000 --> 00:25:43,640
- IdŸ do œrodka i umyj twarz.|- Dlaczego siê nie bi³eœ?

301
00:25:45,279 --> 00:25:48,359
- Jesteœ zrêczny. Jak ci na imiê?|- Tommy Smith.

302
00:25:48,519 --> 00:25:49,920
G³owa do góry.

303
00:25:50,079 --> 00:25:53,359
- Jest w porz¹dku.|- Niech ksi¹dz z nim porozmawia.

304
00:25:53,519 --> 00:25:57,799
- Jest nowy i sprawia k³opoty.|- Dobrze walczy.

305
00:25:57,960 --> 00:26:00,799
Nie tolerujemy bójek.|Proszê z nim porozmawiaæ.

306
00:26:00,960 --> 00:26:04,200
Jeœli bêdzie dalej tak robi³,|odeœlemy go.

307
00:26:04,359 --> 00:26:07,279
Czy¿ nie jesteœmy nauczycielami,|siostro?

308
00:26:07,440 --> 00:26:12,240
Zamiast go odsy³aæ, wychowajmy go.

309
00:26:12,400 --> 00:26:16,000
Nie zauwa¿y³am œladu przygany|w zachowaniu ksiêdza.

310
00:26:16,160 --> 00:26:19,920
Przeciwnie, pewn¹ dumê.

311
00:26:20,079 --> 00:26:23,279
Lubiê, jak ch³opiec sobie radzi.

312
00:26:23,440 --> 00:26:28,119
- Na zewn¹trz jest mêski œwiat.|- Jak im siê wiedzie?

313
00:26:29,920 --> 00:26:32,519
Nie najlepiej.

314
00:26:32,680 --> 00:26:35,559
Ale czasem mê¿czyzna musi powalczyæ.

315
00:26:37,920 --> 00:26:42,200
Nie by³oby lepiej,|gdyby u¿y³ rozumu zamiast si³y?

316
00:26:42,359 --> 00:26:45,640
To zwyk³y domys³ kogoœ,|kto pozostaje wewn¹trz.

317
00:26:45,799 --> 00:26:47,759
Dobrze powiedziane.

318
00:26:47,920 --> 00:26:53,000
Wychowanie ch³opców wy³¹cznie|przez kobiety mo¿e byæ niekorzystne.

319
00:26:53,160 --> 00:26:57,160
- Zostan¹ mamisynkami?|- Tak.

320
00:26:57,319 --> 00:27:02,400
Niech ksi¹dz opiekuje siê Tommym,|a ja zajmê siê Eddie'em,

321
00:27:02,559 --> 00:27:06,119
który przegra³ walkê,|poniewa¿ mnie pos³ucha³.

322
00:27:14,160 --> 00:27:16,160
Eddie?

323
00:27:17,720 --> 00:27:21,160
- Tak, siostro?|- ChodŸ, opatrzê ciê.

324
00:27:21,319 --> 00:27:24,599
Niech na to spojrzê. Jak to siê sta³o?

325
00:27:24,759 --> 00:27:29,200
Tommy mnie zaczepi³ bez powodu.

326
00:27:29,359 --> 00:27:32,160
By³em wœciek³y,

327
00:27:32,319 --> 00:27:35,599
ale kontrolowa³em siê,|tak jak siostra radzi³a.

328
00:27:35,759 --> 00:27:38,480
Spyta³em: "Dlaczego to zrobi³eœ?"

329
00:27:38,640 --> 00:27:42,680
- A on?|- Nic. Uderzy³ mnie.

330
00:27:42,839 --> 00:27:45,559
Dobrze zrobi³eœ.

331
00:27:45,720 --> 00:27:49,160
- A potem, co zrobi³eœ?|- Tak jak siostra mówi³a.

332
00:27:49,319 --> 00:27:53,160
Nadstawi³em mu drugi policzek.|Wtedy mi do³o¿y³.

333
00:27:53,319 --> 00:27:55,480
Dobry z ciebie ch³opiec, Eddie.

334
00:27:55,640 --> 00:27:59,559
Odwróci³em siê, chc¹c go zignorowaæ,|a wtedy mnie kopn¹³.

335
00:27:59,720 --> 00:28:02,000
Jestem z ciebie bardzo dumna.

336
00:28:02,160 --> 00:28:05,119
- Ja nie bardzo.|- Nie, Eddie.

337
00:28:05,279 --> 00:28:08,319
Ale to ty zwyciê¿y³eœ nad Tommym.

338
00:28:08,480 --> 00:28:12,680
- Naprawdê, siostro?|- Okaza³eœ siê lepszym cz³owiekiem.

339
00:28:12,839 --> 00:28:16,680
- Ty to wiesz i ja.|- Nikt inny tego nie wie.

340
00:28:16,839 --> 00:28:21,160
Szczerze mówi¹c, nie wiem.|Nikt nie by³ ze mnie dumny.

341
00:28:21,319 --> 00:28:27,960
Nawet ksi¹dz O'Malley.|Mo¿e myœla³, ¿e Tommy jest lepszejszy.

342
00:28:28,119 --> 00:28:30,119
Lepszy.

343
00:28:30,279 --> 00:28:33,039
Myœla³em, siostro.

344
00:28:33,200 --> 00:28:38,119
Poniewa¿ dosta³em takie lanie,

345
00:28:38,279 --> 00:28:43,400
mo¿e nie powinienem|iœæ dzisiaj do szko³y.

346
00:28:43,559 --> 00:28:45,640
Mo¿e.

347
00:28:45,799 --> 00:28:50,480
Ale jeœli siostra myœli, ¿e powinienem,|pójdê, choæbym Ÿle siê czu³.

348
00:28:56,920 --> 00:29:00,240
Mo¿e og³oszê wakacje.|Tylko dla ciebie, Eddie.

349
00:29:00,400 --> 00:29:03,119
Dziêki, siostro.

350
00:29:29,839 --> 00:29:32,839
- Interesuje siê siostra baseballem?|- Tak.

351
00:29:33,000 --> 00:29:35,920
Ma pan jakieœ podrêczniki|o samoobronie?

352
00:29:36,079 --> 00:29:39,319
- S³ucham?|- Ma na myœli piêœciarstwo.

353
00:29:39,480 --> 00:29:41,200
- Boks.|- Boks?

354
00:29:41,359 --> 00:29:43,519
Tak, oczywiœcie.

355
00:29:43,680 --> 00:29:45,680
Tutaj.

356
00:29:50,359 --> 00:29:53,519
To ksi¹¿ka polecana|przez Jamesa J. Corbetta.

357
00:29:53,680 --> 00:29:59,839
Wygra³ dziesiêæ walk prostych.|Nikt go nie pobi³ a¿ do Fitzsimmonsa.

358
00:30:00,000 --> 00:30:02,960
Czy pan Fitzsimmons napisa³ ksi¹¿kê?

359
00:30:03,119 --> 00:30:06,640
- Czy pan Fitzsimmons napisa³ ksi¹¿kê?|- Nie.

360
00:30:06,799 --> 00:30:11,680
Ale jest bardzo dobra ksi¹¿ka|napisana przez pana Tunneya.

361
00:30:11,839 --> 00:30:14,839
- WeŸmiemy j¹.|- Nale¿y siê jeden dolar.

362
00:30:22,000 --> 00:30:24,119
Dziêkujê. Dziê...

363
00:30:30,880 --> 00:30:33,319
- Do widzenia.|- Do widzenia.

364
00:30:45,960 --> 00:30:49,720
- Dzieñ dobry.|- Dzieñ dobry, siostro.

365
00:30:52,880 --> 00:30:55,200
SZTUKA BOKSU

366
00:30:59,559 --> 00:31:03,000
...tak bêdziemy mieæ wiêcej miejsca.|Dobrze.

367
00:31:03,160 --> 00:31:06,039
- To mi³o, ¿e przyszed³eœ.|- Warto by³o.

368
00:31:06,200 --> 00:31:09,079
Przeczyta³am to wczoraj wieczorem.

369
00:31:09,240 --> 00:31:12,119
To praca domowa siostry?

370
00:31:12,279 --> 00:31:17,839
Cztery najlepsze ciosy,|jak tu jest napisane, to...

371
00:31:18,000 --> 00:31:22,359
Poka¿ê ci... lewy prosty.

372
00:31:22,519 --> 00:31:26,240
Prawy prosty. Lewy sierpowy.

373
00:31:26,400 --> 00:31:28,480
I prawy podbródkowy.

374
00:31:28,640 --> 00:31:32,079
Widzisz? Ustaw siê.

375
00:31:32,240 --> 00:31:35,039
- W ten sposób?|- Tak.

376
00:31:35,200 --> 00:31:37,440
W jaki sposób walczysz?

377
00:31:40,720 --> 00:31:45,640
O nie. Nic z tych rzeczy.|Musimy zacz¹æ od pocz¹tku.

378
00:31:45,799 --> 00:31:49,480
Cofnij trochê tê nogê. Widzisz, jak stojê?

379
00:31:49,640 --> 00:31:52,480
Tak. Zegnij nogi w kolanach.

380
00:31:52,640 --> 00:31:56,079
Du¿y palec ma byæ tutaj. Dobrze.

381
00:31:56,240 --> 00:31:59,119
A rêce w ten sposób.

382
00:32:02,200 --> 00:32:05,400
Teraz dobrze. G³owa pochylona.

383
00:32:05,559 --> 00:32:07,680
Œwietnie.

384
00:32:07,839 --> 00:32:09,920
W³aœnie tak.

385
00:32:10,079 --> 00:32:12,799
Niech pomyœlê. Co teraz?

386
00:32:12,960 --> 00:32:16,240
Zaczynamy siê trochê poruszaæ.

387
00:32:16,400 --> 00:32:22,200
Rób ciosy lew¹ rêk¹. Tak.

388
00:32:22,359 --> 00:32:26,359
Dobrze. Wsuñ brodê, Eddie. Tak.

389
00:32:26,519 --> 00:32:28,599
Podnieœ ramiê.

390
00:32:28,759 --> 00:32:31,200
Trudno mi z tym ko³nierzem.

391
00:32:31,359 --> 00:32:33,880
W ten sposób ochraniasz dó³ twarzy.

392
00:32:34,039 --> 00:32:36,960
Musisz robiæ uniki. Dobrze.

393
00:32:37,119 --> 00:32:40,640
I przysiady. Ruchomy cel jest trudniejszy.

394
00:32:40,799 --> 00:32:44,839
Gdy spróbujê ciê uderzyæ|w ten policzek, zrób unik.

395
00:32:45,000 --> 00:32:48,880
Przepraszam. Rozumiesz?|Musisz siê ruszaæ z boku na bok.

396
00:32:49,039 --> 00:32:53,480
Tak. I do góry. Dobrze. Teraz szybciej.

397
00:32:53,640 --> 00:32:58,640
To lepsze ni¿ nadstawianie policzka.|Lepsza zabawa, gdy nie trafi.

398
00:32:59,519 --> 00:33:02,680
Przyznajê, ¿e to lepsze dla twojej twarzy.

399
00:33:02,839 --> 00:33:05,119
Ma siostra racjê.

400
00:33:05,279 --> 00:33:08,039
Gdzie byliœmy. Zobaczmy.

401
00:33:08,200 --> 00:33:13,000
Choæ mówi¹, ¿e lewy cios|jest najwa¿niejszy,

402
00:33:13,160 --> 00:33:16,160
wydaje siê, ¿e ten jest najefektywniejszy.

403
00:33:16,319 --> 00:33:18,359
Teraz spróbujemy obu r¹k.

404
00:33:18,519 --> 00:33:24,319
Eddie, usta maj¹ byæ zamkniête.|To bardzo wa¿ne.

405
00:33:24,480 --> 00:33:27,200
Ten cz³owiek napisa³ o tym dwie strony.

406
00:33:27,359 --> 00:33:31,440
Pisze, ¿e jeœli tego nie zrobisz,|po¿a³ujesz. Wiêc zamknij.

407
00:33:32,359 --> 00:33:34,160
Teraz rozumiesz...

408
00:33:34,319 --> 00:33:38,920
Spróbujê ciê uderzyæ,|a ty zablokuj mnie t¹ rêk¹.

409
00:33:39,079 --> 00:33:44,200
Dobrze. Teraz tutaj. Jeszcze raz.

410
00:33:44,359 --> 00:33:47,480
Ale b¹dŸ ostro¿ny. Uwa¿aj na prawy cios.

411
00:33:49,480 --> 00:33:53,599
Trzeba du¿o zapamiêtaæ.|Ciosy lewe, prawe, przysiady, uniki.

412
00:33:53,759 --> 00:33:57,640
Spróbujmy teraz wszystkiego.|Ruszaj siê dooko³a.

413
00:33:57,799 --> 00:34:01,240
Patrz mi w oczy.|Spróbuj odgadn¹æ moje ruchy.

414
00:34:01,400 --> 00:34:05,359
Uwa¿aj. Bardzo dobrze!

415
00:34:07,960 --> 00:34:10,920
Doskonale, Eddie, szybko siê uczysz.

416
00:34:11,079 --> 00:34:14,159
Dobrze. Jeszcze raz. Dalej.

417
00:34:14,320 --> 00:34:16,320
W porz¹dku.

418
00:34:16,480 --> 00:34:21,239
Jesteœ niezdarny.|Musisz byæ wci¹¿ w ruchu.

419
00:34:21,400 --> 00:34:24,719
To moja wina. Zapomnia³am|powiedzieæ o pracy nóg.

420
00:34:24,880 --> 00:34:29,960
Tam jest napisane, ¿e to zapomniana|sztuka. Musimy siê tego nauczyæ.

421
00:34:30,119 --> 00:34:34,559
To bardzo œmieszne, spodoba ci siê.|Czasem robi siê skomplikowane.

422
00:34:34,719 --> 00:34:38,480
Mo¿e to za du¿o jak na pierwsz¹ lekcjê.

423
00:34:39,800 --> 00:34:42,480
Tak. Musimy nad tym popracowaæ.

424
00:34:42,639 --> 00:34:45,960
Dalej. Spróbuj... Spróbuj mnie uderzyæ.

425
00:34:46,119 --> 00:34:48,599
Dobrze. Dalej.

426
00:34:48,760 --> 00:34:51,679
Dobrze. Nie mo¿esz|mnie uderzyæ, prawda?

427
00:34:51,840 --> 00:34:55,480
- Dalej, Eddie.|- Nie chcê siostry uderzyæ.

428
00:34:55,639 --> 00:35:00,079
Nie martw siê. Nie uda ci siê. Dalej.

429
00:35:00,239 --> 00:35:03,159
Widzisz. Musisz tylko...

430
00:35:24,320 --> 00:35:27,880
- Przepraszam, siostro.|- Nic siê nie sta³o.

431
00:35:28,039 --> 00:35:32,079
- Wystarczy na pierwszy raz.|- Zapomnia³a siostra o pracy nóg.

432
00:35:32,239 --> 00:35:34,760
O czymœ siostra zapomnia³a, prawda?

433
00:35:34,920 --> 00:35:38,119
O czymœ? O wszystkim!

434
00:35:38,280 --> 00:35:41,239
Zapomnia³am o przysiadach, o unikach.

435
00:35:41,400 --> 00:35:44,079
Mia³am otwarte usta.

436
00:35:45,079 --> 00:35:48,079
Nadstawi³am siê.

437
00:35:58,000 --> 00:36:00,679
Dobry wieczór. Patsy tu jest.

438
00:36:01,960 --> 00:36:03,960
- Dzieñ dobry.|- Eddie.

439
00:36:04,119 --> 00:36:09,199
- Przestañ i idŸ spaæ.|- Wstawaj, przyznaj¹ ci remis.

440
00:36:09,360 --> 00:36:13,599
Nie wiem, co mu siê dzieje.|Chyba by³ na s³oñcu.

441
00:36:13,760 --> 00:36:16,039
Chyba nie w godzinach szkolnych.

442
00:36:16,199 --> 00:36:19,159
- Dobry wieczór, Patsy.|- Dobry wieczór.

443
00:36:19,320 --> 00:36:22,840
D³ugo pracujesz. Co siê sta³o?|Masz k³opoty?

444
00:36:23,000 --> 00:36:26,639
Nie s¹dzi ksi¹dz,|¿e powinnam pójœæ do pracy?

445
00:36:26,800 --> 00:36:28,880
Co potrafisz robiæ?

446
00:36:29,039 --> 00:36:32,679
Musisz coœ umieæ, by pracowaæ.

447
00:36:32,840 --> 00:36:37,760
Nie powinnaœ siê zniechêcaæ.|Twoje stopnie s¹ coraz lepsze.

448
00:36:37,920 --> 00:36:40,320
Ksi¹dz tylko tak mówi.

449
00:36:40,480 --> 00:36:44,840
Za ka¿dym razem, gdy siê czegoœ|nauczê, pytaj¹ mnie o coœ innego.

450
00:36:45,000 --> 00:36:47,000
Mam pustkê w g³owie.

451
00:36:47,159 --> 00:36:50,880
- Nie mam zdolnoœci.|- Nie myœl, ¿e jesteœ g³upia.

452
00:36:51,039 --> 00:36:55,639
Dobrze, proszê ksiêdza.|Ale nie jestem zbyt inteligentna.

453
00:36:55,800 --> 00:36:58,880
O co chodzi? Dlaczego nie œpisz?

454
00:36:59,039 --> 00:37:01,039
Mam wypracowanie, proszê ksiêdza.

455
00:37:01,199 --> 00:37:03,960
"Piêæ zmys³ów". To interesuj¹ce.

456
00:37:04,119 --> 00:37:07,679
- Co odkry³aœ?|- Nic. Widzi ksi¹dz?

457
00:37:07,840 --> 00:37:09,880
Co to za piêæ zmys³ów?

458
00:37:10,039 --> 00:37:16,119
Wzrok, s³uch, smak, zapach, czucie.

459
00:37:16,280 --> 00:37:18,280
Dla kogo to wypracowanie?

460
00:37:18,440 --> 00:37:22,559
- Dla siostry Benedykty.|- Musimy siê postaraæ.

461
00:37:22,719 --> 00:37:25,119
Zobaczymy, czy dostaniesz pi¹tkê.

462
00:37:25,280 --> 00:37:31,119
Nie chcesz byæ jak inni|i daæ stereotypowe odpowiedzi.

463
00:37:31,280 --> 00:37:33,280
Chcesz byæ inna.

464
00:37:33,440 --> 00:37:37,079
Napiszemy wypracowanie|o innym zmyœle.

465
00:37:37,239 --> 00:37:43,920
Cz³owiek zosta³ obdarzony mocami,|które nazywamy zmys³ami.

466
00:37:44,079 --> 00:37:49,760
Jeœli ma zdrowy rozs¹dek,|bêdzie u¿ywa³ tych mocy umiarkowanie.

467
00:37:49,920 --> 00:37:55,039
- Cieszysz siê, ¿e jesteœ u œw. Marii?|- Tak, proszê ksiêdza.

468
00:37:55,199 --> 00:37:59,119
Cieszyæ siê, ¿e ¿yjesz.

469
00:37:59,280 --> 00:38:02,440
Byæ wdziêcznym,|poniewa¿ ludzie s¹ dobrzy.

470
00:38:02,599 --> 00:38:05,639
Widzieæ wielkie cuda natury.

471
00:38:05,800 --> 00:38:10,639
P¹ki kwiatów na wiosnê,|opadaj¹ce liœcie w jesieni.

472
00:38:10,800 --> 00:38:13,400
Móc doceniæ piêkno muzyki.

473
00:38:13,559 --> 00:38:17,000
Mieæ dar smaku i czucia,

474
00:38:17,159 --> 00:38:20,000
i s³yszeæ - Tylko to, co dla ciebie dobre.

475
00:38:21,400 --> 00:38:24,199
Wiedzieæ, dlaczego ¿yjesz.

476
00:38:25,960 --> 00:38:30,519
- Mogê tak bez koñca.|- Wiêc proszê mówiæ dalej.

477
00:38:31,920 --> 00:38:33,920
Czemu nie.

478
00:38:42,639 --> 00:38:46,360
/Gdy do ró¿y zbli¿asz siê/

479
00:38:46,519 --> 00:38:50,000
/Z istnienia nosa cieszysz siê/

480
00:38:50,159 --> 00:38:54,079
/A gdy o œwicie rosa lœni/

481
00:38:54,239 --> 00:38:57,239
/Pragniesz sob¹ byæ/

482
00:38:58,440 --> 00:39:02,320
/Gdy skowronek zjawia siê/

483
00:39:02,480 --> 00:39:05,880
/W³asne uszy ciesz¹ ciê/

484
00:39:06,039 --> 00:39:09,960
/Z ca³ego serce pragniesz ¿yæ/

485
00:39:10,119 --> 00:39:12,480
/I pragniesz sob¹ byæ/

486
00:39:12,639 --> 00:39:17,280
/Letniego nieba widok znasz/

487
00:39:17,440 --> 00:39:21,320
/Przyjacielskiej rêki dotyk/

488
00:39:21,480 --> 00:39:25,440
/W ustach masz szarlotki smak/

489
00:39:25,599 --> 00:39:30,079
/Wybacz pytanie/|/Lecz czego ci brak/

490
00:39:30,239 --> 00:39:33,800
/Kiedy ze snu budzisz siê/

491
00:39:33,960 --> 00:39:37,320
/Dziêkuj, ¿e/|/Urodzi³aœ siê/

492
00:39:37,480 --> 00:39:42,599
/Masz przed sob¹ ca³y dzieñ/

493
00:39:42,760 --> 00:39:47,920
/Pragniesz sob¹ byæ/

494
00:39:49,840 --> 00:39:54,800
Patsy, zostawiê ciê z tymi myœlami.|Co na to powiesz?

495
00:39:54,960 --> 00:40:01,679
Jeœli nie mo¿esz doceniæ piêciu zmys³ów,|twoje ¿ycie nie jest warte piêciu groszy.

496
00:40:01,840 --> 00:40:04,800
Dobre. Mam nadziejê,|¿e pójdzie ci dobrze.

497
00:40:04,960 --> 00:40:07,760
Dziêkujê. Czujê siê o wiele lepiej.

498
00:40:07,920 --> 00:40:10,480
Ja te¿ ca³kiem nieŸle.

499
00:40:17,360 --> 00:40:19,599
Na miejsca, dzieci!

500
00:40:21,639 --> 00:40:24,920
Nie mogê was zostawiæ na minutê.

501
00:40:28,960 --> 00:40:31,920
"Drogie dzieci, mamy wakacje".

502
00:40:32,079 --> 00:40:35,039
Kto to zrobi³?

503
00:40:35,199 --> 00:40:38,119
Muszê zapytaæ jeszcze raz.|Kto to napisa³?

504
00:40:39,920 --> 00:40:44,280
Odwo³ujê siê do waszego honoru.|Kto to napisa³?

505
00:40:46,000 --> 00:40:48,559
Macie obowi¹zek mi powiedzieæ.

506
00:40:58,039 --> 00:41:00,440
Jesteœmy zaszczyceni wizyt¹ ksiêdza.

507
00:41:00,599 --> 00:41:04,079
Usi¹dŸcie, dzieci.|Usi¹dzie ksi¹dz na moim krzeœle?

508
00:41:06,119 --> 00:41:08,639
Porozmawiamy o tym póŸniej.

509
00:41:08,800 --> 00:41:12,960
Przeczytajcie wypracowania.|Ksi¹dz O'Malley chêtnie pos³ucha.

510
00:41:13,119 --> 00:41:15,920
- Luther.|- Luther? Jak on siê tu dosta³?

511
00:41:16,079 --> 00:41:18,599
Nie wiedzieliœmy.

512
00:41:19,360 --> 00:41:23,800
"Piêæ zmys³ów". Lubiê ogl¹daæ|dobry film z Royem Rogersem.

513
00:41:26,440 --> 00:41:29,920
Lubiê smak lodów,|zw³aszcza truskawkowych.

514
00:41:30,079 --> 00:41:33,840
Lubiê s³uchaæ Samotnego|JeŸdŸca. Hej-ho, Sliver!

515
00:41:34,000 --> 00:41:36,599
Lubiê zapach hot dogów.

516
00:41:36,760 --> 00:41:39,119
Lubiê czuæ siê... dobrze.

517
00:41:41,280 --> 00:41:46,119
Nie œmiejcie siê, dzieci. To znaczy,|¿e chce byæ dobrym ch³opcem.

518
00:41:46,280 --> 00:41:48,679
Chcesz siê dobrze czuæ z nami.

519
00:41:48,840 --> 00:41:53,400
Nie, siostro. Czujê siê lepiej,|gdy dzwonek dzwoni o trzeciej,

520
00:41:53,559 --> 00:41:56,639
albo w czasie wielkanocnej przerwy.

521
00:41:59,320 --> 00:42:03,559
Jest szczery i ma wyobraŸniê.

522
00:42:03,719 --> 00:42:05,719
Mo¿esz usi¹œæ.

523
00:42:05,880 --> 00:42:08,280
A teraz Patricia.

524
00:42:09,679 --> 00:42:13,320
- "Szeœæ zmys³ów".|- Temat brzmia³: "Piêæ zmys³ów".

525
00:42:13,480 --> 00:42:16,159
Ja wybra³am szeœæ zmys³ów.

526
00:42:19,400 --> 00:42:22,079
Dalej, Patricia.

527
00:42:22,239 --> 00:42:28,559
Szeœæ zmys³ów: wzrok, s³uch,|smak, zapach, czucie... bycie.

528
00:42:29,000 --> 00:42:31,119
Najwa¿niejsze jest to ostatnie.

529
00:42:31,280 --> 00:42:35,559
Szósty zmys³ pozwala nam|doceniæ dobrze piêæ zmys³ów.

530
00:42:35,719 --> 00:42:38,840
Byæ. To siê naprawdê liczy.

531
00:42:39,000 --> 00:42:42,159
Od nas zale¿y, co z tym zrobimy.

532
00:42:43,159 --> 00:42:47,480
Widzimy innych, s³yszymy innych,|znamy innych piêcioma zmys³ami.

533
00:42:47,639 --> 00:42:51,199
Ale czy znamy siebie samych?|Dziêki rozs¹dkowi.

534
00:42:51,360 --> 00:42:53,519
Zdrowy rozs¹dek to zmys³ wewnêtrzny,

535
00:42:53,679 --> 00:42:58,039
którego zadaniem jest|ró¿nicowanie relacji pomiêdzy zmys³ami,

536
00:42:58,199 --> 00:43:03,519
lub po³¹czenie ich w jedno|wspólne postrzeganie.

537
00:43:04,679 --> 00:43:07,719
To wielkie s³owo: Byæ.

538
00:43:07,880 --> 00:43:13,480
Inne s³owa pochodz¹ od nich.|Jestem, jesteœ, jest, jesteœmy, jesteœcie.

539
00:43:13,639 --> 00:43:15,639
Wymieni³am wszystkie.

540
00:43:15,800 --> 00:43:18,960
Szekspir powiedzia³:|"Zostañ wierny sobie.

541
00:43:19,119 --> 00:43:21,360
Tak jak po nocy nastêpuje dzieñ,

542
00:43:21,519 --> 00:43:23,800
ty nie oka¿esz fa³szu innym ludziom".

543
00:43:23,960 --> 00:43:27,440
- I mia³ racjê, siostro.|- Tak.

544
00:43:27,599 --> 00:43:30,679
Mówi³ o szóstym zmyœle.

545
00:43:30,840 --> 00:43:36,400
Mówi¹c w³asnymi s³owami:|"Byæ albo nie byæ, oto jest pytanie".

546
00:43:37,880 --> 00:43:40,639
Bardzo dobrze, Patricia. Bardzo dobrze.

547
00:43:40,800 --> 00:43:43,400
Jeszcze jedna rzecz, siostro.

548
00:43:45,440 --> 00:43:46,920
Uratowani przez dzwonek.

549
00:43:47,079 --> 00:43:51,199
W imiê Ojca i Syna i Ducha Œwiêtego.|Amen.

550
00:43:51,360 --> 00:43:53,679
Mo¿ecie iœæ, dzieci.

551
00:44:03,679 --> 00:44:05,840
Nauczy³em siê czegoœ.

552
00:44:06,000 --> 00:44:08,960
- Dobrze siê zapowiada.|- Definitywnie.

553
00:44:09,119 --> 00:44:12,719
- Co jej siostra da? Czwórkê?|- Nie, chyba pi¹tkê.

554
00:44:12,880 --> 00:44:17,760
- Dobrze. To œwietnie.|- Myœlê, ¿e nawet pi¹tkê z plusem.

555
00:44:17,920 --> 00:44:22,039
- To mo¿e byæ zawy¿one.|- Zas³uguje na plus.

556
00:44:23,639 --> 00:44:29,000
Taka dziewczyna jak Patsy potrzebuje|zachêty. Jest tak inteligentna.

557
00:44:29,159 --> 00:44:35,159
Niezwykle. Ma inteligencjê|cz³owieka w pana wieku.

558
00:44:35,320 --> 00:44:37,559
- Jest jeszcze inny zmys³.|- Lepiej nie.

559
00:44:37,719 --> 00:44:40,960
Zmys³ rozpoznania, kiedy trzeba wyjœæ.

560
00:44:51,440 --> 00:44:54,559
- Hej!|- Dzieñ dobry, siostro.

561
00:44:56,079 --> 00:44:58,880
Ma³y Bobby chce siê z tob¹ bawiæ.

562
00:45:37,360 --> 00:45:39,360
Walcz!

563
00:46:58,280 --> 00:47:00,280
Przepraszam, ¿e musia³em to zrobiæ.

564
00:47:00,440 --> 00:47:04,119
Ale jak chcesz, podajmy sobie rêce|i b¹dŸmy przyjació³mi.

565
00:47:04,280 --> 00:47:07,559
- Postawiê ci nawet lody.|- Dwie ga³ki?

566
00:47:07,719 --> 00:47:11,880
- Eddie, gdzie siê tego nauczy³eœ?|- To tajemnica.

567
00:47:14,119 --> 00:47:17,639
O, straci³a siostra niez³e widowisko.

568
00:47:17,800 --> 00:47:20,320
- Tak?|- Tak.

569
00:47:22,000 --> 00:47:26,840
Tak. To by³a niez³a walka.

570
00:47:27,000 --> 00:47:31,679
- Ma³y Eddie... To Eddie, tak?|- Tak, to Eddie.

571
00:47:31,840 --> 00:47:35,000
- Ten, który oberwa³ kilka tygodni temu?|- Tak.

572
00:47:38,280 --> 00:47:41,960
Co za przemiana. To niesamowite.

573
00:47:43,360 --> 00:47:45,559
Wyrobi³ siê.

574
00:47:45,719 --> 00:47:47,719
Zastanawiam siê.

575
00:47:47,880 --> 00:47:50,280
Czy to coœ znaczy, proszê ksiêdza?

576
00:47:50,440 --> 00:47:54,079
Czy uderzenie kolegi czegoœ dowodzi?

577
00:47:55,400 --> 00:48:00,840
Nie s¹dzi ksi¹dz, ¿e liczy siê to,|co mamy w œrodku?

578
00:48:01,000 --> 00:48:04,679
Mam na myœli... bycie.

579
00:48:07,920 --> 00:48:09,519
Ma siostra racjê.

580
00:48:10,320 --> 00:48:13,960
Jak mam sobie wyt³umaczyæ|tê nag³¹ zmianê?

581
00:48:14,119 --> 00:48:17,760
Robimy wszystko, by wychowaæ|muskularnych ch³opców

582
00:48:17,920 --> 00:48:20,639
z nasz¹ ograniczon¹ wiedz¹ o œwiecie.

583
00:49:38,679 --> 00:49:41,119
- Tak, siostro?|- Przeszkadza ksi¹dz.

584
00:49:41,280 --> 00:49:45,079
- Komu?|- Robimy próbê przedstawienia.

585
00:49:45,239 --> 00:49:47,800
£atwo trac¹ koncentracjê.

586
00:49:47,960 --> 00:49:50,800
Robimy za du¿o ha³asu?

587
00:49:50,960 --> 00:49:53,119
Mówi¹c s³owami ksiêdza, tak.

588
00:49:53,280 --> 00:49:57,079
S³yszeliœmy o jase³kach|i przygotowaliœmy niespodziankê.

589
00:49:57,239 --> 00:50:00,119
Nie mo¿na robiæ jase³ek bez Cichej nocy.

590
00:50:00,280 --> 00:50:04,079
- O tak.|- Nie ma miejsca na...

591
00:50:04,239 --> 00:50:08,599
- Nie w naszych jase³kach.|- Co? Chcia³bym to zobaczyæ.

592
00:50:08,760 --> 00:50:14,360
- Zapraszam na próbê.|- Zostañcie tu i poæwiczcie.

593
00:50:14,519 --> 00:50:18,719
- Na czym bêdziecie graæ?|- Proszê z nami, przekona siê ksi¹dz.

594
00:50:19,880 --> 00:50:21,880
Bobby?

595
00:50:23,519 --> 00:50:28,000
- Tutaj jest.|- Znam Bobby'ego. To mój kumpel.

596
00:50:28,159 --> 00:50:31,039
- Wystêpujesz w jase³kach?|- Wymyœli³em je.

597
00:50:31,199 --> 00:50:35,039
- Masz pewno dobr¹ rolê.|- Tak, jest piêkna.

598
00:50:35,199 --> 00:50:39,880
- Mo¿emy zobaczyæ?|- Nie jest za dobra.

599
00:50:40,039 --> 00:50:44,199
Dopiero æwiczymy.|Bêdzie lepsza na Bo¿e Narodzenie.

600
00:50:44,360 --> 00:50:47,599
- To nam nie przeszkadza.|- O czym to jest?

601
00:50:47,760 --> 00:50:53,960
- Powiem wam na pocz¹tku.|- Wiêc zaczynajmy. Gotowy?

602
00:50:59,880 --> 00:51:02,559
Dzieci wymyœli³y to same.

603
00:51:02,719 --> 00:51:05,599
Za ka¿dym razem dialog jest inny.

604
00:51:05,760 --> 00:51:10,519
Ka¿da kwestia jest niespodziank¹.|Nie wiem, co z tego wyjdzie.

605
00:51:10,679 --> 00:51:13,440
Pewno wszystko zapomn¹.

606
00:51:24,559 --> 00:51:27,280
To jest Maria, ja jestem Józef

607
00:51:27,440 --> 00:51:29,880
i idziemy do Betlejem,

608
00:51:30,039 --> 00:51:34,000
zobaczyæ, czy znajdziemy|jakieœ miejsce na nocleg.

609
00:51:35,199 --> 00:51:38,239
Tyle tylko musicie wiedzieæ.

610
00:51:41,239 --> 00:51:43,840
- Puk, puk.|- S³ucham.

611
00:51:44,000 --> 00:51:50,400
Tu Maria i Józef. Przyszliœmy|do Betlejem i prosimy o nocleg.

612
00:51:50,559 --> 00:51:52,599
- Macie pieni¹dze?|- Nie.

613
00:51:52,760 --> 00:51:58,199
- Nie mo¿ecie tu zostaæ.|- To dla nas bardzo Ÿle.

614
00:52:01,039 --> 00:52:05,800
Nie mo¿emy tu zostaæ,|bo nie mamy pieniêdzy.

615
00:52:05,960 --> 00:52:09,199
Wszystko bêdzie dobrze,|gdy bêdziemy razem.

616
00:52:09,360 --> 00:52:15,719
Musimy znaleŸæ dom,|bo mo¿e padaæ deszcz albo œnieg.

617
00:52:15,880 --> 00:52:17,960
Jest zima, wiesz?

618
00:52:18,119 --> 00:52:22,559
- Spróbuj zapytaæ u s¹siada.|- Dobry pomys³.

619
00:52:24,000 --> 00:52:26,000
Puk, puk.

620
00:52:26,159 --> 00:52:31,920
- Nie mo¿ecie tu zostaæ bez pieniêdzy.|- Nie zapyta³em ciê. Jeszcze raz.

621
00:52:32,079 --> 00:52:35,559
- Puk, puk.|- S³ucham.

622
00:52:38,559 --> 00:52:41,760
Tu Maria i Józef. Moglibyœmy...

623
00:52:41,920 --> 00:52:46,639
...moglibyœmy siê tu zatrzymaæ na noc?

624
00:52:46,800 --> 00:52:49,679
- Macie pieni¹dze?|- Nie, ale Maria jest zmêczona.

625
00:52:49,840 --> 00:52:53,039
- Mo¿e pan to przemyœleæ?|- Dobrze.

626
00:52:56,199 --> 00:52:58,920
Co powiedzia³, Józefie?

627
00:52:59,079 --> 00:53:03,000
- Powiedzia³, ¿e to przemyœli.|- Kiedy bêdzie wiedzia³?

628
00:53:03,159 --> 00:53:06,719
- Nie wiem.|- Hej, Józefie.

629
00:53:06,880 --> 00:53:09,840
Przemyœla³em to.|Mo¿ecie zostaæ w stajni.

630
00:53:10,000 --> 00:53:14,760
- Co za szczêœcie! S³ysza³aœ?|- Tak, Józefie.

631
00:53:22,559 --> 00:53:27,360
Nastêpna scena|to narodziny Pana Jezusa.

632
00:53:49,639 --> 00:53:53,760
Nie, Jimmy. Wracaj.|Jesteœ w przedstawieniu.

633
00:54:02,079 --> 00:54:04,559
To jej braciszek.

634
00:54:10,519 --> 00:54:13,559
Jesteœmy w stajence.

635
00:54:13,719 --> 00:54:17,079
Jesteœmy szczêœliwi w Betlejem.

636
00:54:17,239 --> 00:54:20,639
A to jest nasza gwiazda.

637
00:54:20,800 --> 00:54:24,320
To nasz anio³. A to pasterze.

638
00:54:25,079 --> 00:54:30,599
To s¹ Trzej Królowie. Ten, ten i ten.

639
00:54:30,760 --> 00:54:34,559
Nasi s¹siedzi przychodz¹|i przynosz¹ prezenty,

640
00:54:34,719 --> 00:54:38,440
poniewa¿ to narodziny.

641
00:54:43,800 --> 00:54:47,719
Dziêkujê. Maria i ja|jesteœmy bardzo szczêœliwi.

642
00:54:50,400 --> 00:54:52,920
Co teraz? Cicha noc?

643
00:54:53,079 --> 00:54:58,199
- Nie. Mamy inn¹ piosenkê.|- To zaœpiewajcie.

644
00:54:58,360 --> 00:55:07,440
/Sto lat/

645
00:55:07,599 --> 00:55:12,440
/Niech ¿yje Jezus nam/

646
00:55:12,599 --> 00:55:17,920
/Niech ¿yje nam!/

647
00:55:25,000 --> 00:55:28,159
- I co?|- Ich prostota jest cudowna.

648
00:55:28,320 --> 00:55:31,480
- Nie zmieni³bym jednego zdania.|- Oni to zrobi¹.

649
00:55:31,639 --> 00:55:35,119
Nie bêdzie siostra potrzebowa³a|mojej pomocy.

650
00:55:35,280 --> 00:55:39,400
Mo¿e na Wielkanoc|zorganizujê polowanie na jajka?

651
00:55:44,599 --> 00:55:48,039
Siostro, to ksi¹dz O'Malley.

652
00:55:56,719 --> 00:55:59,360
Mo¿e zastanie go w dobrym humorze.

653
00:55:59,519 --> 00:56:02,880
Miejmy nadziejê. W koñcu jest wiosna.

654
00:56:05,039 --> 00:56:10,199
- Nie mo¿emy siê dogadaæ.|- To trudna decyzja.

655
00:56:10,360 --> 00:56:13,679
Decyzja, ¿e nie bêdzie wiêcej|szko³y œw. Marii.

656
00:56:13,840 --> 00:56:16,440
Jest niewiele warta.

657
00:56:17,639 --> 00:56:19,840
Dla sióstr tak.

658
00:56:20,000 --> 00:56:24,480
Dla pana to tylko budynek,|a dla nich wszystko.

659
00:56:24,639 --> 00:56:28,960
Nie chodzi o sprzeda¿ posiad³oœci,|ale o nie.

660
00:56:29,119 --> 00:56:34,400
- Jest ksi¹dz trochê sentymentalny.|- Przekona³em siê, co czuj¹.

661
00:56:34,559 --> 00:56:38,519
- A gdy zostanie rozebrany?|- Spodziewaj¹ siê cudu.

662
00:56:38,679 --> 00:56:42,000
Jaki cud mo¿e ich uratowaæ?

663
00:56:42,159 --> 00:56:44,320
Zdziwi³by siê pan.

664
00:56:46,559 --> 00:56:48,760
Delphine!

665
00:56:51,280 --> 00:56:55,559
- le to robisz.|- Proszê mi pokazaæ, siostro.

666
00:56:55,719 --> 00:57:01,000
le trzymasz.|W ten sposób trzeba. Prosto.

667
00:57:01,159 --> 00:57:04,679
Nie wal tak z góry na dó³.

668
00:57:04,840 --> 00:57:07,800
Trzymaj razem rêce i podejdŸ do pi³ki.

669
00:57:07,960 --> 00:57:10,599
- Widzisz?|- Proszê, siostro.

670
00:57:10,760 --> 00:57:13,239
Nie, raczej nie. Sama to zrób.

671
00:57:22,639 --> 00:57:25,440
Znowu te okropne dzieciaki.

672
00:57:31,440 --> 00:57:35,800
Id¹ przeprosiæ. Proszê zapytaæ,|czy zechc¹ sprzedaæ.

673
00:57:35,960 --> 00:57:40,119
- Wiêc ksi¹dz siê zgadza?|- Jak najbardziej. Polecam.

674
00:57:40,280 --> 00:57:44,119
Bêdzie pan musia³ iœæ do biskupa.|Ma decyduj¹ce s³owo.

675
00:57:44,280 --> 00:57:46,920
Czy to dobry cz³owiek do interesów?

676
00:57:47,079 --> 00:57:51,639
Bêdzie pan chcia³ wróciæ do mnie.|Zreszt¹ muszê napisaæ list.

677
00:57:51,800 --> 00:57:55,639
Ale najpierw musi siê pan|zobaczyæ z siostrami.

678
00:57:55,800 --> 00:57:58,480
Id¹. Powodzenia.

679
00:57:58,639 --> 00:58:01,679
Nigdy nie zamknê tego interesu.

680
00:58:02,599 --> 00:58:06,400
- Jest bardzo z³y?|- Da siê przeprosiæ.

681
00:58:06,559 --> 00:58:08,559
Da siê uprosiæ?

682
00:58:08,719 --> 00:58:13,800
- Czy mo¿emy go teraz zapytaæ?|- Jeœli nie teraz to kiedy?

683
00:58:15,079 --> 00:58:19,320
- Tak nam przykro...|- Nic nie szkodzi, siostro.

684
00:58:19,480 --> 00:58:22,760
- Zap³acimy za to.|- Nie trzeba.

685
00:58:22,920 --> 00:58:26,280
Trudno o szyby, ale dostanê j¹.

686
00:58:26,440 --> 00:58:29,519
- To piêkny budynek.|- Dziêkujê.

687
00:58:29,679 --> 00:58:33,199
Wiem, co czujecie,|widz¹c tê rozpadaj¹c¹ siê szko³ê.

688
00:58:34,679 --> 00:58:38,119
Mam jeden problem,|nim spe³ni siê moje marzenie.

689
00:58:39,239 --> 00:58:41,360
Problem z parkingiem.

690
00:58:41,519 --> 00:58:47,599
Korporacja Bogardus bêdzie mia³a|kilkaset pracowników, z samochodami.

691
00:58:47,760 --> 00:58:52,280
Parkingi staj¹ siê|coraz wiêkszym problemem.

692
00:58:53,639 --> 00:58:58,360
Tutaj bêdzie moje biurko.|Oto plany.

693
00:59:01,440 --> 00:59:06,159
To potrwa lata, by zdobyæ pieni¹dze|na wzniesienie takiego budynku.

694
00:59:06,320 --> 00:59:12,320
Nigdy siê wam nie uda.|Nie uwierzycie, ile mnie to kosztowa³o.

695
00:59:12,480 --> 00:59:15,440
Czy siostry chcia³yby zobaczyæ resztê?

696
00:59:15,599 --> 00:59:18,000
Tak, z wielk¹ chêci¹.

697
00:59:18,159 --> 00:59:20,920
Proszê za mn¹.

698
00:59:21,679 --> 00:59:24,280
Teraz?

699
00:59:29,840 --> 00:59:33,320
- Widzia³y siostry coœ takiego?|- To niewiarygodne.

700
00:59:33,480 --> 00:59:36,199
1400 metrów kw. Bez jednej kolumny.

701
00:59:37,519 --> 00:59:39,800
Na balkonie 400 miejsc siedz¹cych.

702
00:59:40,960 --> 00:59:45,480
Mo¿emy mieæ tu zabawy, zjazdy,|wszystko, co chcemy.

703
00:59:48,079 --> 00:59:51,760
Jest idealny. Perfekcyjny.

704
00:59:51,920 --> 00:59:55,360
- Sam Bóg musia³ byæ architektem.|- Gdyby tak by³o!

705
00:59:55,519 --> 00:59:59,960
Mia³em Butlera i Deana.|Okradali mnie, jak mogli.

706
01:00:00,119 --> 01:00:02,119
Przekroczy³em koszty o 30%.

707
01:00:02,280 --> 01:00:04,679
Musi byæ pan bardzo szczêœliwy.

708
01:00:04,840 --> 01:00:09,239
Jedna rzecz mog³aby uczyniæ mnie|jeszcze szczêœliwszym.

709
01:00:09,400 --> 01:00:12,639
Wierzê, ¿e myœlimy o tym samym.

710
01:00:12,800 --> 01:00:16,880
Nie wa¿ne jest to, co zdobywamy|za ¿ycia, lecz to, co dajemy.

711
01:00:17,039 --> 01:00:20,320
A to jest pañski pomnik.

712
01:00:20,480 --> 01:00:23,360
Ju¿ widzê kamieñ wêgielny z napisem:

713
01:00:23,519 --> 01:00:26,400
"Ofiarowany parafii œw. Marii,

714
01:00:26,559 --> 01:00:31,079
dziêki szczodroœci i dobroczynnoœci|pana Horacego P. Bogardusa".

715
01:00:31,239 --> 01:00:33,880
Jest pan szczêœliwym cz³owiekiem.

716
01:00:34,039 --> 01:00:36,079
Tak?

717
01:00:36,239 --> 01:00:40,079
Wie pan, ¿e wa¿niejsze jest dawanie|ni¿ otrzymywanie.

718
01:00:40,239 --> 01:00:44,119
To prze¿yje pana prochy.

719
01:00:45,039 --> 01:00:47,400
To prawdziwe szczêœcie.

720
01:00:51,840 --> 01:00:54,639
Wyobra¿a pan to sobie?

721
01:00:57,559 --> 01:01:00,920
Mo¿e siostra powtórzyæ?|Co mam sobie wyobraziæ?

722
01:01:01,079 --> 01:01:03,480
¯e jestem prochem?

723
01:01:06,320 --> 01:01:09,840
Nie musi pan odpowiedzieæ.|Proszê siê z tym przespaæ.

724
01:01:10,000 --> 01:01:11,960
Nie bêdê móg³ teraz spaæ.

725
01:01:12,119 --> 01:01:14,559
Nie powinien byæ pan zaskoczony.

726
01:01:14,719 --> 01:01:17,880
Czasem nie wiemy,|dlaczego robimy pewne rzeczy.

727
01:01:18,039 --> 01:01:20,920
Nie wiedzia³ pan,|dlaczego wznosi ten budynek.

728
01:01:21,079 --> 01:01:24,159
- Nie? Wydawa³o mi siê, ¿e tak.|- Nie.

729
01:01:24,320 --> 01:01:26,880
Zrobi³ to pan w odpowiedzi na modlitwy.

730
01:01:27,039 --> 01:01:30,760
Modli³yœmy siê o to. Dalej siê modlimy.

731
01:01:30,920 --> 01:01:34,920
- Chc¹ siostry powiedzieæ...|- Zostawimy pana teraz.

732
01:01:36,559 --> 01:01:38,360
Z t¹ myœl¹:

733
01:01:38,519 --> 01:01:40,920
"Ofiarowany parafii œw. Marii,

734
01:01:41,079 --> 01:01:45,360
dziêki szczodroœci i dobroczynnoœci|pana Horacego P. Bogardusa".

735
01:01:52,719 --> 01:01:55,559
Szczodroœæ?

736
01:01:55,719 --> 01:01:57,760
Dobroczynnoœæ?

737
01:01:57,920 --> 01:01:59,960
I proch.

738
01:02:13,599 --> 01:02:16,800
Na pewno ten mi³y cz³owiek|odda nam budynek.

739
01:02:16,960 --> 01:02:19,320
Bêdziemy siê modliæ, a¿...

740
01:02:19,480 --> 01:02:23,320
- Wola Boga siê spe³ni.|- I oby Jego wola by³a nasz¹ wol¹.

741
01:02:23,480 --> 01:02:27,519
- A jeœli nie wys³ucha naszych próœb?|- Cz³owieku ma³ej wiary!

742
01:02:27,679 --> 01:02:33,320
Modlitwa wiêcej mo¿e,|ni¿ ludzie przypuszczaj¹.

743
01:02:33,480 --> 01:02:36,400
Niech w waszych g³osach|zabrzmi entuzjazm.

744
01:02:37,639 --> 01:02:40,920
Co to za ekscytacja?|Notre Dame znów wygrali?

745
01:02:42,159 --> 01:02:46,000
- Nie. Zapyta³am go.|- I?

746
01:02:46,159 --> 01:02:48,159
Nie powiedzia³ nie.

747
01:02:48,920 --> 01:02:54,440
Wreszcie jesteœcie.|Czekam na was od szóstej.

748
01:02:54,599 --> 01:02:57,159
Mo¿esz siê przestaæ denerwowaæ?

749
01:02:57,320 --> 01:03:00,519
Pracujesz za du¿o.|Powinieneœ byæ w ³ó¿ku.

750
01:03:00,679 --> 01:03:06,599
Budynek mia³ byæ gotowy|trzy miesi¹ce temu. Tracê pieni¹dze.

751
01:03:06,760 --> 01:03:09,199
Niech pan siê zobaczy z bankierem.

752
01:03:09,360 --> 01:03:13,000
Jestem pana lekarzem.|Nie poci¹gnie pan tak d³ugo.

753
01:03:13,159 --> 01:03:16,159
Trzy tygodnie czeka³em na to okno.

754
01:03:16,320 --> 01:03:19,079
Proszê, bracie. Proszê podpisaæ.

755
01:03:19,239 --> 01:03:22,320
- Co to?|- Jak to co? Podpisz pan.

756
01:03:22,480 --> 01:03:27,039
- Chcê wiedzieæ, co podpisujê.|- Po szóstej bierzemy wiêcej.

757
01:03:27,199 --> 01:03:30,840
Trzeba by³o przyjechaæ przed szóst¹.

758
01:03:31,000 --> 01:03:36,400
Bo wyjmê tê szybê i bêdzie pan czeka³|kolejnych szeœæ tygodni.

759
01:03:36,559 --> 01:03:38,559
Niech pan podpisze.

760
01:03:38,719 --> 01:03:41,199
Widzisz, z czym siê zmagam?

761
01:03:47,880 --> 01:03:51,039
Uspokój siê.|Nie mo¿esz siê denerwowaæ.

762
01:03:51,199 --> 01:03:55,119
- Wiem.|- Jesteœ na to zbyt doros³y.

763
01:03:55,280 --> 01:03:57,760
IdŸ do domu i odpocznij.

764
01:03:57,920 --> 01:04:00,440
Nic ma nic lepszego ni¿ dobry sen.

765
01:04:00,599 --> 01:04:02,960
Odpoczynek. Spokój.

766
01:04:03,119 --> 01:04:07,239
Cz³owiek na twojej pozycji|nie powinien siê niczym martwiæ.

767
01:04:07,400 --> 01:04:11,599
- Powtarzaj to sobie.|- Mogê mówiæ, ale nie poczujê.

768
01:04:21,920 --> 01:04:24,320
O co chodzi?

769
01:04:25,320 --> 01:04:28,360
Nie wiem, co one ze mn¹ robi¹.

770
01:04:34,280 --> 01:04:36,599
Skoñczê z tym!

771
01:04:46,239 --> 01:04:48,360
O co chodzi?

772
01:04:48,519 --> 01:04:52,400
Najpierw tracisz cierpliwoœæ,|a teraz straci³eœ szybê.

773
01:04:52,559 --> 01:04:54,559
A ty chcesz, ¿ebym spa³.

774
01:04:57,960 --> 01:05:02,199
S³ysza³em, ¿e coœ siê rozbi³o.|Nikomu nic siê nie sta³o?

775
01:05:02,360 --> 01:05:06,159
Ksi¹dz O'Malley, dr McKay, mój lekarz.

776
01:05:06,320 --> 01:05:09,239
- Mi³o mi.|- Cieszê siê, ¿e mogê poznaæ.

777
01:05:09,400 --> 01:05:12,920
To z³a wiadomoœæ.|Ciê¿ko dziœ o szyby.

778
01:05:13,079 --> 01:05:16,400
Ciê¿ko. Chyba tak.

779
01:05:16,559 --> 01:05:21,320
- Nie mog³yby przestaæ?|- To piêkne.

780
01:05:21,480 --> 01:05:25,079
- Jest wykoñczony nerwowo.|- Nie zauwa¿y³em.

781
01:05:25,239 --> 01:05:29,599
- Czy to nie O Sanctissima?|- Tak jest, doktorze.

782
01:05:29,760 --> 01:05:32,760
Piêkne. S³ysza³em to wiele razy.

783
01:05:32,920 --> 01:05:35,280
Jakie s¹ s³owa?

784
01:05:41,960 --> 01:05:43,960
Ksi¹dz te¿ to zna?

785
01:06:19,480 --> 01:06:22,639
- Chcê iœæ do domu.|- Wreszcie mówisz do rzeczy.

786
01:06:22,800 --> 01:06:25,599
Mia³ ciê¿ki dzieñ, proszê ksiêdza.

787
01:06:38,599 --> 01:06:40,880
- Proszê.|- Dzieñ dobry.

788
01:06:41,039 --> 01:06:43,119
- Jak siê pani miewa?|- Dobrze.

789
01:06:43,280 --> 01:06:48,800
Co jest tak wa¿nego, ¿e ksi¹dz|nie móg³ powiedzieæ mi przez telefon?

790
01:06:48,960 --> 01:06:52,880
- Nie wiem, co zrobiæ z...|- Chodzi o Patsy?

791
01:06:53,039 --> 01:06:55,079
- Tak.|- Co siê sta³o?

792
01:06:55,239 --> 01:06:57,840
- Co zrobi³a?|- To nie s¹ z³e wieœci.

793
01:06:58,000 --> 01:07:00,440
To mog¹ byæ dobre wieœci.

794
01:07:00,599 --> 01:07:04,239
Tak siê cieszê. Tak dobrze jej idzie.

795
01:07:04,400 --> 01:07:07,920
- Jeœli coœ siê sta³o...|- Nic siê nie sta³o.

796
01:07:08,079 --> 01:07:13,280
- Powiedzia³ ksi¹dz, ¿e chodzi o Patsy.|- Tak. Znalaz³em jej ojca.

797
01:07:17,000 --> 01:07:19,440
- Joego?|- Tak myœlê.

798
01:07:19,599 --> 01:07:23,840
Powiedzia³em mu historiê,|któr¹ us³ysza³em od pani.

799
01:07:24,000 --> 01:07:28,960
- W jaki sposób pan go znalaz³?|- Raz pianista, zawsze pianista.

800
01:07:29,119 --> 01:07:34,119
Znalaz³em go przez zwi¹zek zawodowy.|Pyta³em u samej góry. Petrillo.

801
01:07:34,280 --> 01:07:37,480
- Nie wiem, co powiedzieæ.|- Ja te¿ nie.

802
01:07:37,639 --> 01:07:42,480
Czy... jest w mieœcie?

803
01:07:42,639 --> 01:07:45,880
- W mieœcie? Jest na korytarzu.|- O, nie.

804
01:07:46,039 --> 01:07:49,400
- Mam go przyprowadziæ?|- Nie. To znaczy...

805
01:07:51,440 --> 01:07:53,440
Chwileczkê, dobrze?

806
01:07:53,599 --> 01:07:57,039
Ja... No wie ksi¹dz.

807
01:08:03,760 --> 01:08:09,079
Bêdzie za kilka minut.|Poprawia w³osy, pudruje nos.

808
01:08:09,239 --> 01:08:11,239
Wie pan, jak to jest.

809
01:08:15,840 --> 01:08:20,159
To dla mnie wielka chwila.

810
01:08:20,319 --> 01:08:24,720
13 lat. By³am wtedy trochê m³odsza.

811
01:08:24,880 --> 01:08:28,760
On te¿ nie by³ zamro¿ony.

812
01:08:30,800 --> 01:08:34,239
Có¿, mo¿emy...

813
01:08:54,119 --> 01:08:55,439
Dzieñ dobry.

814
01:08:56,840 --> 01:08:58,520
Dzieñ dobry.

815
01:09:00,600 --> 01:09:01,960
Do widzenia.

816
01:09:02,119 --> 01:09:05,560
- Proszê nie iœæ.|- Niech ksi¹dz zostanie.

817
01:09:05,720 --> 01:09:07,880
Joe, usi¹dŸ, proszê.

818
01:09:10,399 --> 01:09:13,680
- Ksi¹dz te¿.|- Dziêkujê.

819
01:09:17,279 --> 01:09:20,399
Nic siê nie zmieni³aœ.

820
01:09:20,560 --> 01:09:22,720
Ty te¿ nie, Joe.

821
01:09:29,239 --> 01:09:31,239
- Zrób coœ dla mnie.|- Co?

822
01:09:31,399 --> 01:09:33,560
Zagraj na pianinie. Proszê.

823
01:09:33,720 --> 01:09:38,039
Chcê, ¿eby ksi¹dz pos³ucha³.|Mówi³am mu o tobie.

824
01:09:38,199 --> 01:09:41,319
Niech ksi¹dz pos³ucha.|Jest bardzo dobry.

825
01:09:42,159 --> 01:09:45,760
Co to za piosenka,|która siê nam tak podoba³a?

826
01:09:45,920 --> 01:09:49,159
/By The Sea?/

827
01:09:49,319 --> 01:09:51,560
Nie, Joe.

828
01:09:51,720 --> 01:09:55,119
Nie. Zawiera³a The Rosary.

829
01:10:02,079 --> 01:10:05,079
Ale to nie by³a ta melodia.

830
01:10:07,039 --> 01:10:10,600
Joe, nie pamiêtasz?

831
01:10:10,760 --> 01:10:17,560
Mówiliœmy, ¿e cokolwiek siê stanie,|ta piosenka zawsze nam pomo¿e.

832
01:10:17,720 --> 01:10:21,760
A potem zasuszyliœmy ró¿ê w œpiewniku.

833
01:10:23,439 --> 01:10:26,640
- Co siê sta³o?|- W³aœnie.

834
01:10:26,800 --> 01:10:29,560
Gdzie ten œpiewnik?

835
01:10:32,640 --> 01:10:34,960
- Co... Zna j¹ ksi¹dz?|- Jasne.

836
01:10:35,119 --> 01:10:39,760
To stara piosenka:|/Kraina, gdzie zaczyna siê od nowa./

837
01:10:39,920 --> 01:10:42,520
- Czemu ksi¹dz nie mówi³?|- Nie pytaliœcie.

838
01:10:42,680 --> 01:10:46,920
- Proszê przyjœæ i zaœpiewaæ.|- Bêdziecie ¿a³owaæ.

839
01:10:48,479 --> 01:10:56,119
/Jest kraina/|/Gdzie zaczyna siê znów/

840
01:10:56,279 --> 01:11:02,720
/Gdzie niebo wci¹¿ b³êkitne jest/

841
01:11:03,680 --> 01:11:10,640
/¯e zrobiliœmy b³êdy/|/Prawd¹ jest/

842
01:11:10,800 --> 01:11:19,760
/Lecz przebaczmy je/|/I zacznijmy jeszcze raz/

843
01:11:19,920 --> 01:11:28,760
/D³ugo szliœmy/|/Dolin¹ pe³n¹ ³ez/

844
01:11:28,920 --> 01:11:36,199
/Gdzie s³oñca nie ma ju¿/

845
01:11:37,680 --> 01:11:44,960
/ZnajdŸmy ten raj/|/Smutek nie mieszka tu/

846
01:11:45,600 --> 01:11:53,920
/I nauczmy siê/|/Jak przebaczaæ i ¿yæ/

847
01:11:54,079 --> 01:12:02,520
/W tej krainie/|/Gdzie zaczyna siê znów/

848
01:12:03,479 --> 01:12:13,119
/Gdzie sny spe³niaj¹ siê/

849
01:12:21,399 --> 01:12:24,079
- Dziewczêta s¹ podekscytowane.|- Tak.

850
01:12:24,239 --> 01:12:26,640
Pamiêtam, gdy ja koñczy³am szko³ê.

851
01:12:26,800 --> 01:12:29,039
To wa¿ny moment w ich ¿yciu.

852
01:12:29,199 --> 01:12:33,159
Po raz pierwszy w³o¿y³y|wysokie obcasy.

853
01:12:48,560 --> 01:12:53,000
- Spójrz, siostro.|- Naprawdê ³adna, Patsy.

854
01:12:53,159 --> 01:12:57,319
Podci¹gnij rêkawy.|Myœlê, ¿e jest za d³uga.

855
01:12:57,479 --> 01:13:01,239
- Powinna taka byæ.|- Tylko z jednej strony.

856
01:13:01,399 --> 01:13:06,319
- Nie potknij siê na niej.|- Patsy zdaje siê byæ najwa¿niejsza.

857
01:13:06,479 --> 01:13:10,439
- To nieprawda.|- To faworytka nauczyciela.

858
01:13:10,600 --> 01:13:13,600
- Zazdrosna.|- Dosta³a naj³adniejsz¹ sukniê.

859
01:13:13,760 --> 01:13:17,520
- Lepiej by wygl¹da³a na mnie.|- Wystarczy, dziewczêta.

860
01:13:17,680 --> 01:13:21,520
- Zdejmijcie suknie.|- Mam œmieszny pomys³.

861
01:13:21,680 --> 01:13:25,359
Przypuœæmy, ¿e nie zdam.|To by³oby straszne.

862
01:13:25,520 --> 01:13:28,840
Nie zrobi³aby nam siostra tego.

863
01:13:29,000 --> 01:13:33,079
Najlepiej by³oby ca³kiem|zrezygnowaæ z egzaminów koñcowych.

864
01:13:33,239 --> 01:13:38,199
O, to siê wam nie uda.|Biegnijcie i przebierzcie siê.

865
01:13:41,079 --> 01:13:46,479
Siostro, mog³abym pokazaæ|tê sukienkê mojej mamie?

866
01:13:46,640 --> 01:13:51,119
- Tak, to jej sprawi przyjemnoœæ.|- Dziêkujê. Na pewno.

867
01:13:54,520 --> 01:13:58,399
- Kupiê bilet do Syracuse.|- Do widzenia, Joe.

868
01:14:03,800 --> 01:14:05,840
Chwileczkê.

869
01:14:16,159 --> 01:14:18,479
Chcia³abyœ gumê do ¿ucia?

870
01:14:44,560 --> 01:14:47,319
Odpowiedzia³em na to podwójnie:|Tak i nie.

871
01:14:47,479 --> 01:14:50,279
- Dobrze, Luther.|- Dziêki.

872
01:15:34,199 --> 01:15:37,159
Przepraszam, Patsy. Czas min¹³.

873
01:15:50,199 --> 01:15:55,079
Mogê wejœæ? Proszê nie wstawaæ.|Jestem tu tylko proboszczem.

874
01:15:56,479 --> 01:15:59,119
- Poprawia siostra egzaminy?|- Tak.

875
01:15:59,279 --> 01:16:01,920
- To cudowne dzieci.|- Tak.

876
01:16:02,079 --> 01:16:04,880
- Powinny byæ siostry dumne.|- Jesteœmy.

877
01:16:05,039 --> 01:16:10,079
Spotka³em kilka dziewcz¹t.|S¹ bardzo ciekawe swoich wyników.

878
01:16:10,239 --> 01:16:16,039
Mia³em wejœæ i bez wiedzy siostry|dowiedzieæ siê, jak im posz³o.

879
01:16:16,199 --> 01:16:20,159
Mam nadziejê,|¿e przepuœci³a siostra wszystkie.

880
01:16:20,319 --> 01:16:23,039
Z wyj¹tkiem jednej, proszê ksiêdza.

881
01:16:24,600 --> 01:16:26,640
Patsy?

882
01:16:26,800 --> 01:16:28,800
O, nie.

883
01:16:28,960 --> 01:16:31,359
To tylko jeden temat.

884
01:16:31,520 --> 01:16:35,159
Inne s¹ jeszcze gorsze.|Ma œredni¹ poni¿ej 60.

885
01:16:35,319 --> 01:16:38,960
Dobrze napisa³a datê|i swoje nazwisko.

886
01:16:39,119 --> 01:16:43,039
Mog³aby siostra to oceniæ|i jednak j¹ przepuœciæ.

887
01:16:43,199 --> 01:16:46,880
Nie s¹dzi ksi¹dz, ¿e honor|tej szko³y coœ znaczy?

888
01:16:47,039 --> 01:16:51,880
A Patsy? Szko³a œw. Marii|nie za bardzo jej pomog³a.

889
01:16:52,039 --> 01:16:54,560
Nie powinniœmy pomóc takiemu dziecku?

890
01:16:54,720 --> 01:17:00,520
Zaczyna w siebie wierzyæ.|Po czymœ takim mo¿e ju¿... nie wstaæ.

891
01:17:00,680 --> 01:17:04,960
Ksi¹dz wierzy w przepuszczanie|wszystkich?

892
01:17:06,319 --> 01:17:10,039
Mo¿e. Mo¿e tak.

893
01:17:11,720 --> 01:17:15,880
- Nie mogê w to uwierzyæ.|- Dla niektórych dzieci to ³atwe.

894
01:17:16,039 --> 01:17:18,119
Nie musz¹ siê uczyæ.

895
01:17:18,279 --> 01:17:23,920
Niektóre dostaj¹ najlepsze stopnie|w szkole, a potem nic.

896
01:17:24,079 --> 01:17:26,520
Zna³em kogoœ takiego.

897
01:17:26,680 --> 01:17:29,479
Nazywa³ siê Elmer Hathaway.

898
01:17:29,640 --> 01:17:31,720
Chodziliœmy razem do szko³y.

899
01:17:31,880 --> 01:17:35,560
A raczej ja przechodzi³em|z klasy do klasy. On sta³ w miejscu.

900
01:17:35,720 --> 01:17:38,159
Trzy lata siedzia³ w ósmej klasie.

901
01:17:38,319 --> 01:17:43,159
Co za ch³opak. Nauczyciel siê|zastanawia³, jak trafia³ do szko³y.

902
01:17:43,319 --> 01:17:45,319
Czasem nie trafia³.

903
01:17:45,479 --> 01:17:50,159
Dzieci siê z niego œmia³y.|By³ typem marzyciela.

904
01:17:50,319 --> 01:17:54,960
Czasem zapomina³ jaki to dzieñ|i przychodzi³ do szko³y w sobotê.

905
01:17:55,119 --> 01:17:59,439
Zapytali go kiedyœ, kim by³ Platon:|"Platon? Co za Platon?"

906
01:17:59,600 --> 01:18:03,920
Ale mia³ talent w rêkach.|Zbudowa³ ¿aglówkê.

907
01:18:04,079 --> 01:18:07,359
Pewnego razu znikn¹³ na dwa, trzy dni.

908
01:18:07,520 --> 01:18:13,600
Gdy wróci³, zapytano go, gdzie by³:|"Tak sobie ¿eglowa³em".

909
01:18:13,760 --> 01:18:18,039
By³ jakieœ 30 cm wy¿szy|od innych uczniów.

910
01:18:18,199 --> 01:18:21,640
Zlitowali siê nad nim i przepuœcili go.

911
01:18:21,800 --> 01:18:24,239
Chyba potrzebowali biurka.

912
01:18:27,720 --> 01:18:31,479
Nie dowiedzia³ siê o tym|i nabra³ pewnoœci siebie.

913
01:18:32,479 --> 01:18:35,520
- S³ysza³a siostra o stoczni Hathawaya?|- Tak.

914
01:18:35,680 --> 01:18:40,840
To Elmer. Do dzisiejszego dnia|opiekuje siê kolegami.

915
01:18:41,000 --> 01:18:44,359
Tymi, którzy mieli 99 lub 100.

916
01:18:44,520 --> 01:18:50,279
Jeœli któryœ potrzebuje pracy,|Hathaway ich zatrudni.

917
01:18:50,439 --> 01:18:52,880
To dobry cz³owiek.

918
01:18:53,039 --> 01:18:56,359
Ile trzeba punktów, by zdaæ?

919
01:18:56,520 --> 01:19:00,359
- 75, wie ksi¹dz.|- Tak, ale kto to wymyœli³?

920
01:19:00,520 --> 01:19:03,680
Nasza szko³a opiera siê na tym.|Bez standardów...

921
01:19:03,840 --> 01:19:06,640
- Tak?|- Ale...

922
01:19:06,800 --> 01:19:09,640
- Nie mówi ksi¹dz powa¿nie.|- Owszem.

923
01:19:09,800 --> 01:19:14,319
Powinniœmy pomagaæ dzieciom,|czy mierzyæ im mózgi?

924
01:19:14,479 --> 01:19:17,239
Dlaczego musz¹ mieæ 75 punktów,|by zdaæ?

925
01:19:17,399 --> 01:19:19,960
- Zani¿y³by ksi¹dz do 65?|- Czemu nie?

926
01:19:20,119 --> 01:19:22,560
Dlaczego nie 55? Po co stopnie?

927
01:19:22,720 --> 01:19:27,199
- Dlaczego nie zamkn¹æ szko³y?|- To lepsze ni¿ ³amaæ im serca.

928
01:19:28,159 --> 01:19:30,199
To nie w porz¹dku.

929
01:19:31,640 --> 01:19:36,880
Boli mnie serce z powodu Patsy.|Ksi¹dz jest niesprawiedliwy.

930
01:19:37,039 --> 01:19:42,560
Zrobi³am wszystko, by jej pomóc,|ale musimy utrzymaæ nasz poziom.

931
01:19:47,399 --> 01:19:51,720
Jeœli ksi¹dz ka¿e mi j¹ przepuœciæ,|zrobiê to.

932
01:19:52,680 --> 01:19:54,760
Ale wyniku nie zmieniê.

933
01:20:07,880 --> 01:20:10,680
- WejdŸ, Patsy.|- Tak, siostro.

934
01:20:10,840 --> 01:20:13,439
- Dobry wieczór.|- Patsy.

935
01:20:13,600 --> 01:20:17,560
- Nie zda³am, prawda siostro?|- Nie zda³aœ, Patsy.

936
01:20:17,720 --> 01:20:19,840
- Tak myœla³am.|- Przykro mi.

937
01:20:20,000 --> 01:20:23,359
Nie szkodzi, to nie siostry wina.

938
01:20:23,520 --> 01:20:25,920
Pomyœla³am...

939
01:20:26,079 --> 01:20:31,880
Nie bêdê jej potrzebowa³a,|a Delphinie tak siê podoba³a.

940
01:20:32,039 --> 01:20:35,000
Pomyœla³am, ¿e...

941
01:20:36,960 --> 01:20:42,279
Pomyœla³am, ¿e mo¿e lepiej mi pójdzie|w przysz³ym roku, siostro.

942
01:20:44,199 --> 01:20:48,560
Wczeœniej mieliœmy ró¿ne zdania,|ale nie w tak wa¿nych sprawach.

943
01:20:48,720 --> 01:20:50,760
To jest wa¿ne.

944
01:20:50,920 --> 01:20:55,399
Nie bêdê niczego rozkazywa³.|To zale¿y od siostry, ale...

945
01:20:55,560 --> 01:20:58,399
Ale ona nie zda³a.

946
01:21:05,880 --> 01:21:10,520
Hurra! Luther trafi³! Brawo!

947
01:21:10,680 --> 01:21:13,680
Dalej. Uwaga!

948
01:21:13,840 --> 01:21:16,880
Dobry strza³!

949
01:21:23,720 --> 01:21:26,039
Zaraz wracam.

950
01:21:27,960 --> 01:21:30,760
Pójdê z siostr¹.

951
01:21:32,239 --> 01:21:35,479
- Co siê sta³o?|- Siostra Benedykta zemdla³a.

952
01:21:35,640 --> 01:21:40,039
- Dzwoni³a siostra po lekarza?|- Nie chce lekarza.

953
01:21:41,079 --> 01:21:43,079
Proszê.

954
01:21:43,239 --> 01:21:45,399
Lekarz ju¿ jedzie.

955
01:21:45,560 --> 01:21:49,159
- Kto pos³a³ po lekarza?|- Ona.

956
01:21:49,319 --> 01:21:51,520
To donosiciel.

957
01:21:51,680 --> 01:21:54,239
- Jak siê siostra czuje?|- W porz¹dku.

958
01:21:54,399 --> 01:21:59,720
Nie usi¹dzie ksi¹dz?|Chcia³abym porozmawiaæ. Przepraszam.

959
01:21:59,880 --> 01:22:03,479
- Co znowu zrobi³em?|- Pisa³ ksi¹dz.

960
01:22:03,640 --> 01:22:05,960
Pisa³ ksi¹dz do Matki Prze³o¿onej.

961
01:22:06,119 --> 01:22:08,600
Bez mojej wiedzy.

962
01:22:08,760 --> 01:22:11,920
Otrzyma³am od niej list.

963
01:22:12,079 --> 01:22:16,039
Napisa³em tylko,|by przedstawiæ jej moj¹ opiniê.

964
01:22:16,199 --> 01:22:18,960
- Mam nadziejê, ¿e to nie przeze mnie.|- Nie.

965
01:22:19,119 --> 01:22:21,720
Jestem zmêczona.

966
01:22:22,800 --> 01:22:27,039
Bra³ ksi¹dz pod uwagê wyburzenie szko³y

967
01:22:27,199 --> 01:22:29,880
i wys³anie dzieci do œw. Wiktora.

968
01:22:30,039 --> 01:22:32,920
Tak. Myœla³em o tym.

969
01:22:33,079 --> 01:22:35,600
Musimy braæ pod uwagê fakty, siostro.

970
01:22:41,840 --> 01:22:44,560
Tak.

971
01:22:44,720 --> 01:22:48,319
Wiem, co ksi¹dz ma na myœli.

972
01:22:49,479 --> 01:22:54,319
Tak bardzo próbowa³yœmy|nie braæ ich pod uwagê.

973
01:22:57,119 --> 01:23:01,000
Szko³a œw. Marii musi przetrwaæ.

974
01:23:01,159 --> 01:23:05,520
Oczywiœcie, siostro.|Proszê odpocz¹æ.

975
01:23:09,039 --> 01:23:11,520
- Lekarz...|- Proszê wejœæ, doktorze.

976
01:23:11,680 --> 01:23:13,680
- Dzieñ dobry.|- To jest dr McKay.

977
01:23:13,840 --> 01:23:19,079
- Mi³o mi.|- To lekarz pana Bogardusa.

978
01:23:20,439 --> 01:23:25,399
Tak? Jest pan jego osobistym lekarzem?

979
01:23:25,560 --> 01:23:31,640
Tak. Mam innych pacjentów,|oko³o stu i Horacego P. Bogardusa.

980
01:23:31,800 --> 01:23:35,680
Ostatnio zatrudnia mnie na ca³y etat.|Dzwoni o ró¿nych porach.

981
01:23:35,840 --> 01:23:41,479
- Ca³y czas siê o niego modlimy.|- To mi³e. Przyda mu siê. Dlaczego?

982
01:23:41,640 --> 01:23:45,399
Modl¹ siê za pana Bogardusa,|by da³ im swój budynek.

983
01:23:45,560 --> 01:23:47,960
Da³? Bogardus?

984
01:23:50,439 --> 01:23:52,840
- Przepraszam.|- Mam poczucie humoru.

985
01:23:53,000 --> 01:23:56,159
Mo¿e te modlitwy dzia³aj¹.|Nie mo¿e w nocy spaæ.

986
01:23:56,319 --> 01:23:58,399
Da³em mu tabletki nasenne.

987
01:23:58,560 --> 01:24:00,520
Modlitwy to cudowna rzecz,

988
01:24:00,680 --> 01:24:04,760
ale jeœli Bogardus kiedykolwiek|odda ten budynek...

989
01:24:04,920 --> 01:24:08,000
Proszê nie przesadziæ, doktorze.

990
01:24:09,520 --> 01:24:11,520
Dobrze.

991
01:24:16,039 --> 01:24:20,479
Nie mogê tu wiele zrobiæ.|Proszê przyjœæ do mnie na badanie.

992
01:24:20,640 --> 01:24:24,399
- Nic mi nie jest. To zmêczenie.|- Wiem.

993
01:24:24,560 --> 01:24:26,560
Ja o tym zadecydujê.

994
01:24:26,720 --> 01:24:29,479
Chcê poznaæ przyczynê.

995
01:24:29,640 --> 01:24:32,159
Przyjdzie, doktorze.

996
01:24:32,319 --> 01:24:36,520
Proszê siê modliæ, ale nie dziœ wieczór.|Potrzebuje siostra snu.

997
01:24:36,680 --> 01:24:40,000
- Pan Bogardus równie¿.|- To prawda.

998
01:24:40,159 --> 01:24:44,199
S³ysza³a siostra, co mówi³.|Proszê siê nie przemêczaæ.

999
01:24:45,239 --> 01:24:48,960
Postara siê ksi¹dz,|by przysz³a jutro do gabinetu?

1000
01:24:49,119 --> 01:24:52,479
Ma swój rozum. Ale postaram siê.

1001
01:24:52,640 --> 01:24:56,159
- To powa¿ne?|- Ma temperaturê.

1002
01:24:56,319 --> 01:25:00,000
- Zdarzy³o siê to wczeœniej?|- Tak s³ysza³em.

1003
01:25:00,159 --> 01:25:03,600
- Jest niezwyk³¹ kobiet¹.|- Zdecydowanie.

1004
01:25:03,760 --> 01:25:06,199
Wiedzia³em, jak tylko wszed³em.

1005
01:25:06,359 --> 01:25:09,600
Czy ona wierzy, ¿e Bogardus|da im ten budynek?

1006
01:25:09,760 --> 01:25:11,279
Tak.

1007
01:25:11,439 --> 01:25:14,640
Nigdy o czymœ takim nie s³ysza³em.

1008
01:25:14,800 --> 01:25:19,039
Nie od czasu, gdy pisa³em listy|do œw. Miko³aja.

1009
01:25:19,199 --> 01:25:23,560
- To ta sama rzecz.|- Gdy dorastamy, robimy siê praktyczni.

1010
01:25:23,720 --> 01:25:27,359
- Ona nie jest zbyt praktyczna.|- S¹dzi, ¿e tak.

1011
01:25:27,520 --> 01:25:31,720
- Co zrobi, jeœli tego nie dostanie?|- Martwi siê pan!

1012
01:25:31,880 --> 01:25:34,439
Tak. Nie chcia³bym,|by siê rozczarowa³a.

1013
01:25:34,600 --> 01:25:40,039
Nie zmieniaj¹c tematu,|Bogardus ma s³abe serce, prawda?

1014
01:25:40,199 --> 01:25:43,319
- Tak.|- Co mu pan daje? Tabletki?

1015
01:25:43,479 --> 01:25:45,880
Zna ksi¹dz coœ lepszego?

1016
01:25:46,039 --> 01:25:49,199
Zna³em pewnego cz³owieka...

1017
01:25:49,359 --> 01:25:51,800
Mia³ bardzo s³abe serce.

1018
01:25:51,960 --> 01:25:54,359
Dawali mu szeœæ miesiêcy.

1019
01:25:54,520 --> 01:25:59,159
Przez te szeœæ miesiêcy zrobi³|tyle dobrego, ¿e do¿y³ lat 90.

1020
01:25:59,319 --> 01:26:04,199
Tak? Robienie dobrych uczynków|jest korzystne dla serca?

1021
01:26:04,359 --> 01:26:08,720
- Pan pracuje dla innych ca³e ¿ycie.|- Tak, tak.

1022
01:26:08,880 --> 01:26:11,520
- Jak pañskie serce?|- Dobrze.

1023
01:26:11,680 --> 01:26:15,680
- Zmienia ksi¹dz medycynê?|- Mamy wiele wspólnego.

1024
01:26:15,840 --> 01:26:20,960
- Interesuje nas dobre serce.|- Powinienem zmieniæ receptê, tak?

1025
01:26:21,119 --> 01:26:24,560
- Pan jest lekarzem.|- Nie jestem pewien.

1026
01:26:24,720 --> 01:26:26,960
- Do widzenia.|- Do widzenia.

1027
01:26:42,119 --> 01:26:44,119
Panie Bogardus!

1028
01:26:48,239 --> 01:26:51,319
- Ksi¹dz O'Malley.|- A, nie zauwa¿y³em ksiêdza.

1029
01:26:51,479 --> 01:26:55,880
- Patrzy³ pan niewidz¹cym wzrokiem.|- Zamyœli³em siê.

1030
01:26:56,039 --> 01:26:59,960
- Wydaje siê pan zmieniony.|- Nie.

1031
01:27:00,119 --> 01:27:03,399
W³aœnie wróci³em od lekarza.

1032
01:27:03,560 --> 01:27:10,680
Wie ksi¹dz, gdybym móg³ ¿yæ od nowa,|wprowadzi³bym wiele zmian.

1033
01:27:10,840 --> 01:27:13,359
- Tak?|- Tak, wiele zmian.

1034
01:27:14,239 --> 01:27:20,680
Na œwiecie jest tyle piêkna,|tylko trzeba je zauwa¿yæ.

1035
01:27:20,840 --> 01:27:23,640
- Nieprawda, proszê ksiêdza?|- Naturalnie.

1036
01:27:31,479 --> 01:27:33,479
Dziêkujê.

1037
01:27:40,079 --> 01:27:43,560
- Tak, ¿ycie mo¿e byæ piêkne.|- To prawda.

1038
01:27:43,720 --> 01:27:47,079
Ca³e ¿ycie pracuje ksi¹dz dla ludzi.

1039
01:27:47,239 --> 01:27:49,640
- Tak, có¿...|- To prawda.

1040
01:27:50,760 --> 01:27:54,960
- Jak siê sprawuje serce ksiêdza?|- Œwietnie.

1041
01:27:56,079 --> 01:28:00,439
O to mi chodzi³o.|Czy móg³bym wejœæ do koœcio³a?

1042
01:28:00,600 --> 01:28:04,119
Oczywiœcie. Oto myœl,|która bardzo mi pomog³a.

1043
01:28:04,279 --> 01:28:06,279
To dla mnie wiele znaczy.

1044
01:28:06,439 --> 01:28:08,479
Tylko raz przechodzê t¹ drog¹.

1045
01:28:08,640 --> 01:28:13,800
Jeœli jest coœ, co móg³bym|zrobiæ dla innych, zrobiê to teraz,

1046
01:28:13,960 --> 01:28:16,479
poniewa¿ drugi raz têdy nie przejdê.

1047
01:28:16,640 --> 01:28:19,800
Dziêkujê. Niech Bóg b³ogos³awi.

1048
01:28:19,960 --> 01:28:22,079
- Dziêkujê.|- Do widzenia.

1049
01:28:36,159 --> 01:28:37,479
Chwileczkê!

1050
01:28:38,079 --> 01:28:39,479
Chwileczkê!

1051
01:28:41,960 --> 01:28:43,720
Dobry pies.

1052
01:28:45,960 --> 01:28:48,159
Chwileczkê!

1053
01:28:50,239 --> 01:28:52,119
Pomogê pani.

1054
01:28:53,159 --> 01:28:56,079
- Dziêkujê.|- Dziêkujê.

1055
01:28:57,039 --> 01:29:00,119
- To piêkne s³owo.|- Omal pan nie zgin¹³.

1056
01:29:00,279 --> 01:29:03,079
Ma³o brakowa³o. Pójdê do koœcio³a.

1057
01:30:48,239 --> 01:30:51,119
- O, pan Bogardus.|- Przepraszam.

1058
01:30:51,279 --> 01:30:56,239
Nie zda³em sobie sprawy,|¿e za mn¹ idzie. Milutki, prawda?

1059
01:30:56,399 --> 01:30:59,439
Nie szkodzi. Mo¿e tu zostaæ.

1060
01:30:59,600 --> 01:31:01,600
Nie przeszkadza.

1061
01:31:01,760 --> 01:31:05,479
- Zwierzêta pana kochaj¹.|- Tak, ale nie ludzie.

1062
01:31:05,640 --> 01:31:10,359
Musi siê pan myliæ. Gdy poznaj¹|pana bli¿ej, na pewno pokochaj¹.

1063
01:31:10,520 --> 01:31:13,000
W³aœnie wtedy przestaj¹.

1064
01:31:13,159 --> 01:31:15,439
- Widzi siostra...|- Tak?

1065
01:31:15,600 --> 01:31:18,319
Nigdy nie mia³em dzieci

1066
01:31:18,479 --> 01:31:21,840
i nigdy nie lubi³em dzieci.

1067
01:31:22,000 --> 01:31:24,319
A one mnie nie lubi¹.

1068
01:31:24,479 --> 01:31:26,760
Dlaczego ludzie pana nie lubi¹?

1069
01:31:27,880 --> 01:31:30,479
By³em bardzo samolubny.

1070
01:31:30,640 --> 01:31:33,960
Ostatnio du¿o o tym myœla³em.

1071
01:31:34,119 --> 01:31:37,359
Doszed³ pan do jakiejœ konkluzji?

1072
01:31:38,600 --> 01:31:40,600
Tak.

1073
01:31:41,439 --> 01:31:44,439
To siostrê zaskoczy.

1074
01:31:44,600 --> 01:31:46,800
Chcê, by ludzie mnie lubili,

1075
01:31:46,960 --> 01:31:50,119
wiêc zastanawia³em siê...

1076
01:31:51,600 --> 01:31:55,600
...czy siostra przyjmie mój budynek.

1077
01:31:56,960 --> 01:31:59,319
Co siê sta³o?

1078
01:32:02,520 --> 01:32:05,760
- To siostrê zaszokowa³o?|- Tak.

1079
01:32:05,920 --> 01:32:08,399
Jest siostry. Jest wasz.

1080
01:32:08,560 --> 01:32:11,439
Mój adwokat siê tym zajmie.

1081
01:32:11,600 --> 01:32:14,680
Dziêkujê. Parafia nigdy|tego panu nie zapomni.

1082
01:32:14,840 --> 01:32:17,119
- Dzieci bêd¹ pana kocha³y.|- Tak?

1083
01:32:17,279 --> 01:32:21,000
Zaraz przygotujê potrzebne dokumenty.

1084
01:32:21,159 --> 01:32:24,199
ChodŸ, piesku. ChodŸ.

1085
01:32:35,479 --> 01:32:40,560
W porz¹dku. Cofn¹æ siê.|O co tu chodzi?

1086
01:32:40,720 --> 01:32:43,640
- Jak siê pan czuje?|- Dobrze.

1087
01:32:43,800 --> 01:32:46,760
- A nogi?|- W porz¹dku.

1088
01:33:47,239 --> 01:33:49,800
Ksi¹dz O'Malley!

1089
01:33:54,239 --> 01:33:56,239
Piêknie. Jak to siê nazywa?

1090
01:33:56,399 --> 01:33:59,399
To znaczy... "Jest wiosna".

1091
01:33:59,560 --> 01:34:03,279
- Zaœpiewajcie coœ innego.|- Co jeszcze znamy?

1092
01:34:03,439 --> 01:34:06,319
Znacie Birmingham Bertha?

1093
01:34:06,479 --> 01:34:08,680
A szkolny hymn?

1094
01:34:08,840 --> 01:34:12,640
Siostra ma now¹ wersjê|z efektami. Jest z niej dumna.

1095
01:34:12,800 --> 01:34:15,319
- Zaœpiewajcie.|- Niech ksi¹dz zaœpiewa.

1096
01:34:15,479 --> 01:34:17,840
Namówi³a mnie siostra.

1097
01:34:25,079 --> 01:34:30,800
/Bim-bom, bim-bom/

1098
01:34:30,960 --> 01:34:35,640
/Bim-bom, bim/

1099
01:34:35,800 --> 01:34:42,560
/Dzwony œw. Marii/

1100
01:34:42,720 --> 01:34:49,840
/Tak bardzo ciê kochamy/

1101
01:34:50,560 --> 01:34:56,039
/Wasze dobre dŸwiêki/

1102
01:34:56,199 --> 01:35:01,399
/Wci¹¿ prowadz¹ nas/

1103
01:35:02,479 --> 01:35:09,119
/Wasze bicie ju¿ zawsze/

1104
01:35:09,279 --> 01:35:15,720
/Zostanie w naszej pamiêci/

1105
01:35:15,880 --> 01:35:19,760
/Wiêc dumnie bijcie/

1106
01:35:19,920 --> 01:35:23,279
/Gdy œpiewamy/

1107
01:35:23,439 --> 01:35:29,479
/Wiwat! Wiwat! Wiwat!/

1108
01:35:29,640 --> 01:35:34,399
/Wiêc dumnie bijcie/

1109
01:35:34,560 --> 01:35:38,439
/Gdy œpiewamy/

1110
01:35:38,600 --> 01:35:46,680
/Wiwat! Wiwat! Wiwat!/

1111
01:35:46,840 --> 01:35:53,199
/Bim-bom, bim/

1112
01:35:53,359 --> 01:35:59,520
/Rozlega siê ich dŸwiêk/

1113
01:36:01,000 --> 01:36:04,840
Nie mia³em takiej okazji od lat.|Musia³em spróbowaæ.

1114
01:36:11,640 --> 01:36:15,159
- Proszê ksiêdza, doktor przyszed³.|- Dobrze.

1115
01:36:18,760 --> 01:36:20,760
- Jak siê mamy?|- Dzieñ dobry.

1116
01:36:20,920 --> 01:36:25,399
- Siostra Benedykta przysz³a.|- Jest bardzo szczêœliwa.

1117
01:36:25,560 --> 01:36:27,840
Czy¿ wiara nie jest cudowna?

1118
01:36:28,000 --> 01:36:32,000
Wszyscy s¹ tacy szczêœliwi.|Przykro mi, ¿e mam z³e wieœci.

1119
01:36:32,159 --> 01:36:35,640
Zbada³em j¹.|Czy mog³aby wyjechaæ na jakiœ czas?

1120
01:36:35,800 --> 01:36:40,399
- Dlaczego? Gdzie?|- Na przyk³ad do Arizony.

1121
01:36:40,560 --> 01:36:42,560
- Widzi ksi¹dz ten obszar.|- Co to?

1122
01:36:42,720 --> 01:36:45,399
Prawe p³uco. A tutaj...

1123
01:36:45,560 --> 01:36:48,960
Nigdy siê na tym nie zna³em.

1124
01:36:49,119 --> 01:36:52,000
- Co to jest, doktorze? GruŸlica?|- Tak.

1125
01:36:52,159 --> 01:36:54,159
Pocz¹tki.

1126
01:36:59,199 --> 01:37:02,319
Nie jest tak Ÿle. Dobrze,|¿e to zauwa¿yliœmy.

1127
01:37:02,479 --> 01:37:05,520
Dlatego pomyœla³em o suchym klimacie.

1128
01:37:05,680 --> 01:37:08,399
Szpital albo dom starców.

1129
01:37:08,560 --> 01:37:12,920
Gdzieœ, gdzie nie bêdzie siê mêczyæ.|Ale nie szko³a.

1130
01:37:13,079 --> 01:37:16,199
Jeœli trzeba, zrobimy to.

1131
01:37:17,600 --> 01:37:22,600
- Bez dzieci?|- A¿ do wyraŸnej poprawy.

1132
01:37:22,760 --> 01:37:26,720
- Czy ona wie?|- To wa¿ne, by nie wiedzia³a.

1133
01:37:26,880 --> 01:37:32,079
Jest bardzo ¿ywotna i optymistyczna,|a to najlepsze lekarstwa.

1134
01:37:32,239 --> 01:37:37,199
Jeœli siê za³amie,|opóŸni tym powrót do zdrowia.

1135
01:37:38,600 --> 01:37:42,600
Bêdzie musia³a wiedzieæ.|Nie mo¿emy jej wys³aæ bez...

1136
01:37:42,760 --> 01:37:47,359
Czy nie przenosicie siê tam,|gdzie wam ka¿¹?

1137
01:37:47,520 --> 01:37:51,239
Tak. Oczekuj¹ od nas odpornoœci,|by to zaakceptowaæ.

1138
01:37:51,399 --> 01:37:53,399
Ma tego wystarczaj¹co du¿o.

1139
01:37:54,720 --> 01:37:57,520
Nie rozumie pan, doktorze.

1140
01:37:58,560 --> 01:38:03,640
Nie zawsze zgadzamy siê z siostr¹|co do kierowania szko³¹.

1141
01:38:03,800 --> 01:38:07,439
Mieliœmy powa¿n¹ ró¿nicê zdañ.

1142
01:38:07,600 --> 01:38:13,720
Jeœli zostanie wys³ana|bez wyt³umaczenia, bêdzie myœleæ...

1143
01:38:13,880 --> 01:38:18,279
Rozmawialiœmy o jej zdrowiu.|O tym, co dla niej najlepsze.

1144
01:38:18,439 --> 01:38:21,439
Teraz mówimy o uczuciach ksiêdza.

1145
01:38:21,600 --> 01:38:27,039
- Mówi pan bez ogródek.|- Chcê, by by³a zdrowa.

1146
01:38:27,199 --> 01:38:32,880
Mogê siê postaraæ o to,|by zosta³a przeniesiona.

1147
01:38:33,039 --> 01:38:35,319
Ale nie powiedzieæ jej, dlaczego...

1148
01:38:38,760 --> 01:38:42,600
Wys³aæ j¹ bez wyt³umaczenia.

1149
01:38:42,760 --> 01:38:47,479
Tak by pan to uj¹³:|Jej opinia o mnie albo jej zdrowie.

1150
01:38:48,920 --> 01:38:51,760
Do koñca. Tutaj.

1151
01:38:57,359 --> 01:39:00,880
Dobrze. Ustawcie prosto.

1152
01:39:01,039 --> 01:39:03,760
Tak. Dobrze. Dziêkujê.

1153
01:39:07,640 --> 01:39:09,640
Tutaj.

1154
01:39:10,640 --> 01:39:12,640
Postawcie tam.

1155
01:39:14,439 --> 01:39:18,800
Zostawicie miejsce na kolana.|Wiecie, jak to ma byæ, pamiêtacie.

1156
01:39:27,560 --> 01:39:30,079
- Dzieñ dobry.|- Dzieñ dobry.

1157
01:39:31,239 --> 01:39:36,079
- Blokuje ksi¹dz drogê.|- Wezmê to.

1158
01:39:37,680 --> 01:39:41,039
Niech stoi na razie tutaj.

1159
01:39:41,199 --> 01:39:44,439
- Dobrze, ¿e ksi¹dz przyszed³.|- Chcê porozmawiaæ.

1160
01:39:44,600 --> 01:39:48,199
Gdy przyniesiecie biurko,|postawcie je tutaj.

1161
01:39:48,359 --> 01:39:51,479
ChodŸmy gdzieœ, gdzie jest ciszej.

1162
01:39:54,920 --> 01:40:00,520
Mo¿emy zburzyæ star¹ szko³ê|i poszerzyæ plac zabaw.

1163
01:40:00,680 --> 01:40:03,119
Jestem zmêczona. Usi¹dê.

1164
01:40:03,279 --> 01:40:07,000
Pracuje siostra zbyt ciê¿ko.|Nie powinna siostra dŸwigaæ.

1165
01:40:07,159 --> 01:40:12,239
Jeœli chodzi o otwarcie szko³y...|Zaprosi³ ksi¹dz pana Bogardusa?

1166
01:40:12,399 --> 01:40:15,279
- Tak, doktora te¿.|- To mi³y cz³owiek.

1167
01:40:15,439 --> 01:40:19,079
Zadzwoni³ i powiedzia³,|¿e nie mam siê czym martwiæ.

1168
01:40:19,239 --> 01:40:23,319
Powiedzia³, ¿e nic mi nie jest.|Jestem w œwietnej formie.

1169
01:40:23,479 --> 01:40:26,399
- To dobre wieœci.|- Tak, nieprawda¿?

1170
01:40:26,560 --> 01:40:30,680
- Mam podziêkowaæ mu publicznie?|- Tak, oczywiœcie.

1171
01:40:30,840 --> 01:40:34,319
Proszê przekazaæ mu|nasz¹ wdziêcznoœæ.

1172
01:40:34,479 --> 01:40:38,079
- Ale bez d³ugiej przemowy.|- Lubiê krótko i treœciwie.

1173
01:40:38,239 --> 01:40:42,039
- Dzieci bêd¹ siê niecierpliwi³y.|- Tak.

1174
01:40:42,199 --> 01:40:47,039
Ale musi ksi¹dz zaznaczyæ,|by nigdy nie rezygnowa³y z nauki

1175
01:40:47,199 --> 01:40:53,119
i zawsze pamiêta³y o idea³ach|wyniesionych ze szko³y œw. Marii.

1176
01:40:53,279 --> 01:40:55,960
Wszystkim siê zajmê.

1177
01:40:56,119 --> 01:41:00,760
Jeœli siostra myœli, ¿e siê w tym pogubiê,|proszê napisaæ przemówienie.

1178
01:41:00,920 --> 01:41:04,960
Napisa³am, ojcze. Mam je tutaj.|Mam jeszcze jedno ¿yczenie.

1179
01:41:05,119 --> 01:41:07,880
Aby nastêpny rok by³ radosny|i pe³en sukcesów.

1180
01:41:08,039 --> 01:41:12,399
I aby ju¿ nigdy nie dochodzi³o|miêdzy nami do nieporozumieñ.

1181
01:41:18,399 --> 01:41:20,600
Wiem, co ksi¹dz czuje w sprawie Patsy.

1182
01:41:20,760 --> 01:41:23,920
Nadal siê ksi¹dz ze mn¹|nie zgadza, prawda?

1183
01:41:27,680 --> 01:41:31,760
Czasem trzeba robiæ rzeczy,|które nie s¹ ³atwe.

1184
01:41:31,920 --> 01:41:37,520
Jakkolwiek by nie bola³y,|musimy robiæ to, co w³aœciwe.

1185
01:41:38,520 --> 01:41:42,239
Mam siostrze do powiedzenia coœ,|co nie bêdzie ³atwe.

1186
01:41:44,399 --> 01:41:46,880
Tak, proszê ksiêdza?

1187
01:41:47,039 --> 01:41:50,079
Nied³ugo otrzyma siostra wiadomoœæ,

1188
01:41:50,239 --> 01:41:54,119
¿e siostra Michaela bêdzie|prze³o¿on¹ w przysz³ym roku.

1189
01:42:15,960 --> 01:42:19,359
Bêdzie siê tak cieszyæ.

1190
01:42:32,880 --> 01:42:35,560
A ja?

1191
01:42:35,720 --> 01:42:39,720
Bêdê jej asystentk¹?

1192
01:42:42,920 --> 01:42:48,159
Zostanie siostra przeniesiona.

1193
01:43:10,560 --> 01:43:14,800
Bêdzie mi trudno opuœciæ|parafiê œw. Marii,

1194
01:43:18,239 --> 01:43:22,600
ale nie powinnyœmy siê|przywi¹zywaæ do jednego miejsca.

1195
01:43:25,319 --> 01:43:30,159
Inna szko³a mo¿e siê wydawaæ|obca na pocz¹tku,

1196
01:43:30,319 --> 01:43:33,560
ale otoczona dzieæmi|zawsze jestem szczêœliwa.

1197
01:43:33,720 --> 01:43:36,199
Bêdê szczêœliwa.

1198
01:43:44,880 --> 01:43:47,319
Sk¹d ksi¹dz to wie?

1199
01:43:47,479 --> 01:43:51,319
Pisa³ ksi¹dz do Matki Prze³o¿onej?

1200
01:43:56,319 --> 01:44:00,960
- Bêdê tutaj na zakoñczenie?|- Tak, siostro, oczywiœcie.

1201
01:44:01,880 --> 01:44:05,319
Czy to biurko bêdzie w gabinecie siostry?

1202
01:44:06,439 --> 01:44:10,119
Tak, tak.

1203
01:44:11,359 --> 01:44:13,920
Coœ jeszcze chcia³ ksi¹dz powiedzieæ?

1204
01:44:14,079 --> 01:44:16,079
- To by³o wszystko?|- Tak.

1205
01:44:16,239 --> 01:44:18,600
Pójdê z wami.

1206
01:44:48,199 --> 01:44:51,760
- Przykro mi, ¿e nie jesteœ z nami, Pat.|- Dziêki, Del.

1207
01:44:51,920 --> 01:44:55,119
- Co siê sta³o z moj¹ sukni¹?|- Nie pasowa³a.

1208
01:44:55,279 --> 01:44:57,279
- Za du¿o koktajli.|- Tak.

1209
01:44:57,439 --> 01:45:00,720
W przysz³ym roku zdasz.|Bêdê trzyma³a kciuki.

1210
01:45:00,880 --> 01:45:02,880
Dziêki.

1211
01:45:15,319 --> 01:45:18,920
Gdzie ona jest? Która to Patsy?

1212
01:45:19,079 --> 01:45:21,680
Nie widzê jej.

1213
01:45:21,840 --> 01:45:26,359
Poszukam jej, Joe.|ZnajdŸ ksiêdza O'Malley.

1214
01:45:43,479 --> 01:45:45,720
Kto to?

1215
01:45:45,880 --> 01:45:48,479
Moja matka, siostro.

1216
01:45:51,159 --> 01:45:54,000
Przysz³a na zakoñczenie?

1217
01:45:55,560 --> 01:45:58,199
Chyba tak.

1218
01:46:03,439 --> 01:46:06,359
Nie powiedzia³aœ jej, ¿e nie zda³aœ?

1219
01:46:07,119 --> 01:46:09,319
Nie, siostro.

1220
01:46:09,479 --> 01:46:13,000
Drogie dziecko, dlaczego nie?

1221
01:46:14,520 --> 01:46:17,239
Nie by³o jej w mieœcie.

1222
01:46:20,039 --> 01:46:22,039
To nie³atwe, wiem.

1223
01:46:23,039 --> 01:46:26,279
Ale nie mo¿esz siê tym tak przejmowaæ.

1224
01:46:26,439 --> 01:46:30,920
Jeœli czasem nie odniesiemy pora¿ki,|sukces nic nie bêdzie znaczy³.

1225
01:46:31,079 --> 01:46:34,119
Musisz byæ dzielna. Nie poddawaj siê.

1226
01:46:39,640 --> 01:46:42,319
Wyt³umaczê to twojej matce.

1227
01:46:42,479 --> 01:46:47,159
Wiem, ¿e siê kochacie.|Tam gdzie jest mi³oœæ, jest zrozumienie.

1228
01:46:47,319 --> 01:46:50,399
Moim zdaniem nikt niczego nie rozumie.

1229
01:46:50,560 --> 01:46:55,000
Ani siostra, ani ksi¹dz O'Malley,|ani mama...

1230
01:46:55,159 --> 01:46:57,800
Przepraszam, siostro.

1231
01:46:57,960 --> 01:47:02,479
- Co ciê tak niepokoi, Patsy?|- Pomó¿ mi, siostro.

1232
01:47:03,560 --> 01:47:06,880
- Proszê, pomó¿ mi.|- Tak, oczywiœcie.

1233
01:47:07,039 --> 01:47:11,359
- Oczywiœcie, ¿e chcê ci pomóc.|- Chcê zostaæ zakonnic¹.

1234
01:47:11,520 --> 01:47:13,640
Jak mogê zostaæ zakonnic¹ jak siostra?

1235
01:47:13,800 --> 01:47:17,960
- Coœ ciê martwi.|- Nie.

1236
01:47:18,119 --> 01:47:20,520
Chcê zostaæ zakonnic¹.

1237
01:47:25,760 --> 01:47:28,119
Nie mów tego w ten sposób, kochanie.

1238
01:47:28,279 --> 01:47:30,640
"Chcê zostaæ zakonnic¹".

1239
01:47:32,159 --> 01:47:37,319
Nie zostaje siê zakonnic¹,|by uciec od ¿ycia, Patsy.

1240
01:47:37,479 --> 01:47:40,520
Nie dlatego, ¿e coœ zgubi³aœ.

1241
01:47:40,680 --> 01:47:43,880
Ale dlatego, ¿e coœ znalaz³aœ.

1242
01:47:49,520 --> 01:47:51,520
Jesteœ wci¹¿ ma³¹ dziewczynk¹.

1243
01:47:51,680 --> 01:47:54,760
- Jeszcze nie wiesz.|- Ale¿ wiem.

1244
01:47:54,920 --> 01:47:57,880
Chcê byæ taka jak siostra.

1245
01:47:59,880 --> 01:48:03,800
Nie wiesz, co przynios¹ lata|w szkole œredniej.

1246
01:48:03,960 --> 01:48:06,000
Bêdzie ciekawie.

1247
01:48:06,159 --> 01:48:11,680
Nowi przyjaciele, nowe zainteresowania,|du¿o zabawy i nauki.

1248
01:48:11,840 --> 01:48:16,279
Bale, mecze futbolowe.

1249
01:48:16,439 --> 01:48:18,680
Bal maturalny.

1250
01:48:18,840 --> 01:48:22,479
Pierwsza suknia balowa.|Pierwszy walc.

1251
01:48:22,640 --> 01:48:26,920
Nie mo¿na siê wyrzec tych rzeczy,|jeœli siê ich nie zna.

1252
01:48:27,079 --> 01:48:30,800
Dopiero gdy poznasz to wszystko...

1253
01:48:32,840 --> 01:48:36,239
...bêdziesz mog³a powiedzieæ|z przekonaniem:

1254
01:48:36,399 --> 01:48:38,399
"Chcê zostaæ siostr¹ zakonn¹".

1255
01:48:38,560 --> 01:48:43,039
Mogê. Ja to wszystko znam.

1256
01:48:43,199 --> 01:48:45,199
Jest coœ jeszcze.

1257
01:48:45,359 --> 01:48:49,199
Twoje stopnie nie s¹ wystarczaj¹ce.|Musisz zdaæ egzaminy.

1258
01:48:49,359 --> 01:48:52,439
Mog³am. Mog³am je zdaæ.

1259
01:48:52,600 --> 01:48:55,359
Ale nie chcia³am.

1260
01:48:55,520 --> 01:48:59,000
Zrobi³aœ to celowo?

1261
01:48:59,159 --> 01:49:01,920
Chcia³am zostaæ jeszcze jeden rok.

1262
01:49:02,079 --> 01:49:05,479
Tak tu dobrze i mi³o.

1263
01:49:05,640 --> 01:49:08,720
Wszystko takie czyste i dobre.

1264
01:49:08,880 --> 01:49:12,199
Nawet jeœli bêdê w tej samej klasie,|nie szkodzi.

1265
01:49:12,359 --> 01:49:14,560
Bêdê z tob¹, siostro.

1266
01:49:17,359 --> 01:49:19,359
O, Patsy.

1267
01:49:20,640 --> 01:49:23,359
Zaczynam rozumieæ, o co chodzi.

1268
01:49:24,640 --> 01:49:28,479
- Czy ksi¹dz O'Malley wiedzia³ o tym?|- Nikt nie wiedzia³.

1269
01:49:28,640 --> 01:49:31,159
- Z moim wyj¹tkiem.|- Z wyj¹tkiem mnie.

1270
01:49:31,319 --> 01:49:37,680
Myli siê siostra. Zaimek osobowy|mo¿e byæ w formie przydawki.

1271
01:49:37,840 --> 01:49:41,439
Ojej! To by³o w zadaniach|egzaminacyjnych, prawda?

1272
01:49:41,600 --> 01:49:45,159
I napisa³am Ÿle.|Wiem wiêcej, ni¿ siostra myœli.

1273
01:49:45,319 --> 01:49:50,039
Proszê mnie przepytaæ.|Nie by³abym têp¹ zakonnic¹.

1274
01:49:50,199 --> 01:49:52,520
Och, Patsy.

1275
01:49:55,439 --> 01:49:59,880
To pañstwo Gallagher.|Rodzice Patsy.

1276
01:50:00,880 --> 01:50:03,199
Mi³o mi pañstwa poznaæ.

1277
01:50:14,960 --> 01:50:17,600
Patsy, to twój ojciec.

1278
01:50:18,760 --> 01:50:20,800
Czeœæ, Patsy.

1279
01:50:30,399 --> 01:50:33,039
Nie patrz tak na mnie.

1280
01:50:33,199 --> 01:50:36,399
Daj mi czas. Mo¿e mnie polubisz.

1281
01:50:46,640 --> 01:50:49,520
Kochanie, nie p³acz.

1282
01:50:50,640 --> 01:50:54,119
Wszystko bêdzie inaczej od tej pory.

1283
01:50:55,119 --> 01:50:59,680
Mamusia i tatuœ postaraj¹ siê,|byœ mia³a prawdziwy dom.

1284
01:50:59,840 --> 01:51:02,000
Bêdziesz mia³a swój pokój.

1285
01:51:02,159 --> 01:51:05,600
Bêdziesz mog³a zapraszaæ goœci,|kiedy tylko chcesz.

1286
01:51:05,760 --> 01:51:12,199
Ju¿ nie bêdziesz samotna.

1287
01:51:12,359 --> 01:51:16,119
O, mamo! Mamusiu!

1288
01:51:16,279 --> 01:51:18,960
To mój prawdziwy tatuœ?

1289
01:51:19,119 --> 01:51:21,119
Tak, kochanie.

1290
01:51:22,680 --> 01:51:26,479
- Tak.|- Przyszliœmy na zakoñczenie roku.

1291
01:51:26,640 --> 01:51:29,520
Nie czas siê przygotowaæ?

1292
01:51:34,960 --> 01:51:39,319
W³aœnie mia³yœmy siê przygotowaæ,|prawda, Patsy?

1293
01:51:39,479 --> 01:51:41,479
Tak, siostro.

1294
01:51:51,720 --> 01:51:56,119
Jakie mia³a oceny, proszê ksiêdza?|Nie widzia³am œwiadectwa.

1295
01:51:56,279 --> 01:52:01,560
Oceny? Wyj¹tkowe.|¯adne z dzieci jej nie dorówna³o.

1296
01:52:56,840 --> 01:52:59,600
To wielki dzieñ dla szko³y œw. Marii.

1297
01:52:59,760 --> 01:53:03,640
Pierwsze urodziny nowej szko³y.

1298
01:53:03,800 --> 01:53:06,239
Oto stara, a tu mamy now¹.

1299
01:53:06,399 --> 01:53:10,640
Zawdziêczamy to hojnoœci|i dobroczynnoœci jednego cz³owieka,

1300
01:53:10,800 --> 01:53:16,199
którego imiê bêdzie wyryte|w naszych sercach przez d³ugie lata.

1301
01:53:16,359 --> 01:53:23,159
Mówi¹c o sercach... Wielkie serce|bije w piersiach Horacego Bogardusa.

1302
01:53:24,960 --> 01:53:27,760
Pan Bogardus to bardzo|skromny cz³owiek.

1303
01:53:27,920 --> 01:53:33,399
Ale gdy masz serce, które myœli|tylko o innych i czyni tyle dobra,

1304
01:53:33,560 --> 01:53:38,720
masz serce, które drwi sobie|z mijaj¹cych lat.

1305
01:53:38,880 --> 01:53:42,439
Pan Bogardus jest dobrym przyk³adem|radoœci dawania.

1306
01:53:42,600 --> 01:53:45,359
Dla niego ka¿dy dzieñ jest œwiêtem.

1307
01:53:45,520 --> 01:53:49,399
Ma œwiêtoœæ w swym sercu.

1308
01:53:52,119 --> 01:53:54,239
Dziêkujê.

1309
01:53:54,399 --> 01:54:00,319
Szko³a œw. Marii jest zbudowana|na wierze, nadziei i dobroczynnoœci.

1310
01:54:00,479 --> 01:54:06,000
- Dar dla Koœcio³a jest wolny od podatku.|- Dziêkujemy mu za hojny dar.

1311
01:54:06,159 --> 01:54:10,640
Chcia³bym powiedzieæ kilka s³ów|klasie absolwentów.

1312
01:54:10,800 --> 01:54:12,960
Powiem krótko.

1313
01:54:13,119 --> 01:54:15,920
To radosny dzieñ,|gdy¿ jesteœcie absolwentami.

1314
01:54:16,079 --> 01:54:19,600
Ale i smutny, gdy¿ opuszczacie|nasz¹ szko³ê.

1315
01:54:19,760 --> 01:54:23,520
To, czego nauczyliœcie siê|w ci¹gu oœmiu lat

1316
01:54:23,680 --> 01:54:27,319
i co ze sob¹ zabieracie,|nie jest tylko wiedz¹ ksi¹¿kow¹.

1317
01:54:27,479 --> 01:54:30,039
To wa¿ne, ale to nie wszystko.

1318
01:54:30,199 --> 01:54:33,760
To, co zabieracie, musicie oddaæ innym.

1319
01:54:33,920 --> 01:54:37,239
Tego nauczy³y was siostry.

1320
01:54:37,399 --> 01:54:41,840
Jeœli ktoœ z was bêdzie kiedyœ|mia³ k³opoty,

1321
01:54:42,000 --> 01:54:45,560
wykrêæcie O do ksiêdza O'Malley.

1322
01:55:50,960 --> 01:55:53,960
- Zamówi³ ksi¹dz taksówkê?|- Bêdzie czekaæ.

1323
01:55:54,119 --> 01:55:56,560
Siostra Benedykta w kaplicy?

1324
01:56:36,439 --> 01:56:38,720
Panie...

1325
01:56:41,600 --> 01:56:43,600
Mój Panie...

1326
01:56:43,760 --> 01:56:47,600
...wyrzuæ gorycz z mego serca.

1327
01:56:53,119 --> 01:56:59,279
Pozwól mi zobaczyæ|twoj¹ œwiêt¹ wolê we wszystkim.

1328
01:57:02,119 --> 01:57:04,560
Pomó¿ mi.

1329
01:57:07,479 --> 01:57:11,880
Proszê... Proszê, pomó¿ mi.

1330
01:57:43,520 --> 01:57:47,840
- Pójdzie ze mn¹ siostra?|- Tak.

1331
01:57:48,000 --> 01:57:51,520
- Do widzenia, siostro.|- Do widzenia.

1332
01:57:53,479 --> 01:57:57,079
- Do widzenia, siostro.|- Do widzenia.

1333
01:57:57,239 --> 01:58:03,479
Wiecie, ¿e gdziekolwiek bêdê,|moje serce bêdzie u œw. Marii.

1334
01:58:04,840 --> 01:58:09,520
- Do widzenia, siostro Benedykto.|- Do widzenia.

1335
01:58:14,359 --> 01:58:17,399
- Proszê ksiêdza.|- Wiemy, ¿e serce siostry jest tutaj.

1336
01:58:17,560 --> 01:58:20,640
Zawsze bêdziemy pamiêtaæ|o siostrze w modlitwach.

1337
01:58:24,399 --> 01:58:26,840
Dziêkujê.

1338
01:58:29,039 --> 01:58:31,680
- Do widzenia.|- Do widzenia.

1339
01:58:53,840 --> 01:58:55,319
Siostro!

1340
01:58:56,399 --> 01:58:58,800
Siostro Benedykto!

1341
01:59:11,079 --> 01:59:14,000
Nie mogê pozwoliæ,|by siostra tak odesz³a.

1342
01:59:15,520 --> 01:59:18,680
Dr McKay powiedzia³,|¿e jest siostra perfekcyjna.

1343
01:59:18,840 --> 01:59:21,239
Mia³ racjê.

1344
01:59:21,399 --> 01:59:23,439
Bo taka siostra jest.

1345
01:59:25,800 --> 01:59:28,479
Ale nie mia³ na myœli zdrowia siostry.

1346
01:59:30,479 --> 01:59:34,880
Poniewa¿ ma siostra pocz¹tki gruŸlicy.

1347
01:59:37,600 --> 01:59:42,760
Dr McKay czu³, ¿e nie powinna siostra|o tym wiedzieæ, ale ja...

1348
01:59:44,479 --> 01:59:46,840
Dziêkujê.

1349
01:59:47,000 --> 01:59:51,119
Dziêkujê. Jestem taka szczêœliwa.

1350
01:59:55,279 --> 02:00:00,039
- Teraz szybko wyzdrowiejê.|- Oczywiœcie, siostro.

1351
02:00:00,199 --> 02:00:03,760
Jeœli bêdzie siostra czegoœ|potrzebowa³a...

1352
02:00:04,640 --> 02:00:07,560
Tak. Wiem.

1353
02:00:07,720 --> 02:00:10,199
Wykrêcê O do ksiêdza O'Malley.

1354
02:00:11,359 --> 02:00:13,560
Tak.

1355
02:00:37,840 --> 02:00:41,840
Napisy ripowa³: Videomaniak

1356
02:00:41,840 --> 02:00:45,840
>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisów <<<<<<<<

